Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PORCELANA KOSTNA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PORCELANA KOSTNA. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 marca 2016

KUBEK VS FILIŻANKA / MUG VS CUP

Moja dobra koleżanka (Magda, pozdrawiam Cię serdecznie) powiedziała mi ostatnio, że po obejrzeniu Downton Abbey nie może już patrzeć na swój kubek. Duży, nieporęczny, ani grama delikatności. Trzymać go tylko kciukiem i palcem wskazującym? Nie ma szans!
No, właśnie, a czy Wy wolicie pić z filiżanki, czy raczej z kubka? A może nie ma to dla Was większego znaczenia? Ja, na przykład, nie wyobrażam sobie porannej kawy podanej w czymkolwiek innym niż moja ulubiona kryształowa szklanka. Jestem ciekawa jakie są Wasze przyzwyczajenia w tym temacie?


Miłego dnia!

poniedziałek, 22 lutego 2016

HISTORIE RZECZY ZAPOMNIANYCH. ODC. 1 - KULE DYWANOWE

Od dłuższego czasu noszę się z zamiarem stworzenia na moim blogu cyklu, w którym prezentować będę przedmioty niegdyś codziennego użytku, a dziś prawie zupełnie zapomniane. Z olbrzymim zainteresowaniem odkrywam historie rzeczy, o których istnieniu jeszcze niedawno nie miałam pojęcia, zresztą jak pewnie większa część moich rówieśników. W "Historiach rzeczy zapomnianych" każdy przedmiot będzie miał swoją opowieść, a oto pierwsza z nich:

Przeglądając ostatnio aukcje internetowe zauważyłam efektownie wyglądające kule z porcelany. Na każdej z sześciu inny, biało-niebieski deseń. "Kule dywanowe" - czytam w tytule. Zdarzyło się Wam trafić na podobny przedmiot? Wyglądają pięknie. Sprzedawca w opisie zapewnia o ich słusznym wieku, ale do czego właściwie mogły służyć? - pojawia się pytanie. Polski internet nie chciał współpracować w tym temacie, ale w języku angielskim już sprawa zaczęła się przejaśniać.
Otóż porcelanowe kule przeznaczone były do grania w pewną odmianę bowlingu nazywaną "carpet bowls". Wymyślono ją w Szkocji na początku XIX wieku. To był strzał w 10-tkę! Gra okazała się idealną rozrywką w czasie długich, zimowych wieczorów na wyspie. Szkoci grali, gdzie się dało: w salach kościelnych, pubach i domach z wystarczająco długim korytarzem. Nie trzeba było długo czekać, aby euforia związana z "carpet bowls" dotarła do Anglii. Aż trudno uwierzyć, że powstało tam wówczas ponad 1000 klubów zrzeszających zawodników.
Obecnie gra przeżywa swój come back w Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Tam też istnieje stowarzyszenie jej entuzjastów English Carpet Bowls Association. A wracając do porcelanowych kul, to te starsze egzemplarze, zachwycające różnorodnością misternych zdobień, stanowią cel poszukiwań kolekcjonerów na całym świecie. Ślady obtłuczeń i krakelura, czyli charakterystyczna siateczka spękań świadcząca o starzeniu się szkliwa, dodają im tylko uroku i zapewniają o autentyczności, a na pewno o tym, że gdzieś tam, kiedyś, była dobra zabawa!

Miłego dnia!

niedziela, 7 lutego 2016

DOWNTON ABBEY - JAK DBANO O PORCELANĘ? / DOWNTON - HOW DID THEY CARE FOR PORCELAIN DINNERWARE?

Gdy wybieramy porcelanę do użytku codziennego ważne jest, żeby była łatwo dostępna i jej wzór kontynuowany przez dłuższy czas. Wtedy w razie potrzeby można w każdej chwili uzupełnić powstałe na skutek stłuczeń braki.

A jak radzono sobie z uszkodzeniami porcelany na angielskich dworach edwardiańskich wielkości Downton?
Prawdopodobnie uszczerbienia i zbicia naczyń były dość częste, dlatego po pierwsze - wybierano wzory z rodzimych wytwórni, po drugie - starano się zminimalizować szkody oddzielając mycie delikatnej porcelany i szkła od naczyń dla służby, garnków i patelni. Po skończonym posiłku niektórzy lokaje i pokojówki pomagali swoim panom w popołudniowej zmianie stroju, inni lokaje zaś zajmowali się sprzątaniem ze stołu i zanoszeniem porcelany do odrębnego pomieszczenia kuchennego, gdzie była ona myta, suszona, a następnie liczona. Pamiętacie znakomity "Gosford Park" Roberta Altmana ze słynną sceną liczenia noży? Jeśli zginął złocony talerz, na przykład taki jak Stafford white (klik), lub choćby jeden element stołowego srebra - przeszukiwano pokoje służby. W międzyczasie porcelanową zastawę i srebra zamykano w kredensie.

Na koniec tylko dodam, że moją ulubioną porcelanę myję w domu tylko ja. Nikt inny nie chce tego robić bojąc się, że przypadkiem mogłaby się uszkodzić. A jak to wygląda u Was?

Miłego dnia!

środa, 3 lutego 2016

DOWNTON ABBEY - ANGIELSKA PORCELANA STAFFORD WHITE

Brytyjski serial "Downton Abbey" opowiadający o losach wielopokoleniowej rodziny żyjącej w wiejskiej posiadłości w Yorkshire zachwyca klimatem, elegancją, zwyczajami, a także porcelanowymi zastawami stołowymi, na których jadali filmowi bohaterowie. W trakcie sześciu sezonów telenoweli dopatrzyłam się kilku porcelanowych serwisów, a rozpoznałam dwa.
Dzisiaj skupię się na zastawie, z której korzystali właściciele dworu, ich rodzina i goście, ale na początek zobaczmy jakie nastroje panowały w angielskiej klasie wyższej czasów edwardiańskich. W zasadzie możemy opisać je jednym zdaniem: ekstrawagancja, komfort i luksus we wszystkim, włączając serwowanie posiłków. Sukces obiadów i przyjęć świadczył o statusie rodziny, dlatego ogromną wagę przykładano do najdrobniejszego nawet szczegółu, aby wywrzeć jak najlepsze wrażenie na zaproszonych gościach. Każdy element znajdujący się na stole był bogato zdobiony: aksamitny obrus, srebra, jak również porcelanowa zastawa. Ta, która pojawiła się na planie filmowym "Downton Abbey" to przepiękna Stafford white produkowana przez angielską fabrykę Spode z mieszanki spopielonych kości bydła, skaleni i kaolinu. Niezwykle elegancka, utrzymana w georgiańskim stylu. Linearny wzór podkreślający akcenty i delikatne kontury naczyń malowany był ręcznie 22-karatowym złotem. Dodatkowo w lustrze, czyli na środku białego tła, widniał złoty herb rodziny. 
Od 1990 roku wznowiono produkcję tego wzoru. W chwili obecnej koszt fabrycznie nowej, dajmy na to, wazy wynosi około 1000 dolarów.