W grudniowym "Runner's World" przeczytałam ciekawą wzmiankę o mającym odbyć się jutro w Filadelfii biegu "Rocky 50k Fat Ass".
O co chodzi?
Pamiętacie na pewno kultową scenę z drugiej części Rocky'ego, w której Sylwester Stallone przemierza ulice Filadelfii. Co prawda w każdym z odcinków była dłuższa sekwencja z treningów (w I i II po ulicach miasta, w III na plaży, natomiast w IV wśród śniegów), jednak najbardziej utkwiła mi w pamięci ta z części drugiej, gdy do biegnącego boksera dołącza tłum dzieci i młodzieży.
Nagle on zaczyna sprintować zostawiając wszystkich daleko za sobą, aby w finale triumfalnie wbiec na schody Muzeum Sztuki. Na ekranie trwa to zaledwie chwilę. Dan McQuade postanowił zmierzyć na podstawie filmowych scen prawdziwą długość trasy, którą Rocky pokonuje podczas tego treningu.
Nie tylko bokser, ale też ultramaratończyk
To niesamowite! Okazało się, że nasz bohater przebiegł niemal 50 km! Taki wyczyn jest godny szacunku. Nic dziwnego, że Włoski Ogier wygrał rewanż z Apollo! Na koniec dodam tylko, że całą drogę przebył w trampkach ;)
Więcej o biegu "Rocky 50k Fat Ass" TUTAJ.
Have a nice Friday!