niedziela, 15 stycznia 2012

LET'S TALK ABOUT GREEN

Zapraszam dzisiaj na materiał będący ciągiem dalszym niedawnego wpisu, którego tematem był kolor miętowy. 

Z jakimi kolorami go łączyć?

Atrakcyjnym towarzystwem dla mięty jest biel i szarość. Pomieszczenia utrzymane w kolorach miętowo-szarych będziemy odbierali jako witalne i spójne w aranżacji. Mocnym, lecz ciekawym zestawieniem jest połączenie koloru miętowego z czekoladowym brązem. Miętowy ożywia i dodaje świeżości wnętrzom. Pamiętajmy jednak, żeby zachować umiar, bo zbyt duża ilość zieleni może zmęczyć.

Miłego dnia!

Zdjęcie z wnętrza domu Jane Cumberbatch - propagatorki Pure Style. Zapraszam na jej stronę: purestyleonline.com

Zdjęcie: Plain English.

Zdjęcie: MTI-Furninova

9 komentarzy:

  1. oo Thymka się ucieszy :]
    faktycznie trudny do identyfikacji-albo ja daltonistką jestem :]
    nie mam nic w tym kolorze,a na kolory mam fazy tego typu,ze albo u mnie jest 100% zieleni w zieleni albo nic.Przejadł mi się,bo to był mój numer jeden w ostatnich latach. Teraz tylko hiacynty mam zielone:p

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg mojej córki ten kolor jest smętny, na mnie też działa jakoś przygnębiająco (na pierwszym zdjęciu roślinka cudownie ożywia całość kompozycji). Nie malowałabym na ten kolor ścian, ale być może pasowałby mi jako jedna z filcowych kulek w naszyjniku ( wśród innych w morskich kolorach), jako apaszka czy pareo -coś z lekkiej tkaniny. Dużo zależy od odcienia, ciut więcej żółci czy odrobinka błękitu i juz jest lepiej-jak dla mnie.
    Miętowy często łączy się z czerwienią- na ceramice czy tkaninach, niestety ten zestaw też nie dla mnie, ale to dobrze, gdyby się nam podobały wszelkie kombinacje kolorystyczne to trudno byłoby podejmować decyzje wnętrzarskie;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten post powinien być z dedykacją dla Thymki ;D ale ja też kocham ten kolor, zwłaszcza tak jak mówisz z bielą i szarością, ale także z fioletem :))) Pozdrawiam Kasiu, czy w Gdańsku też pada śnieg? :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. to jeden z tych kolorów, które - zastosowane z umiarem - działają na mnie uspokajająco :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie takie zestawienie nie przekonuje (jakoś tak szpitalnie), szczególnie w kuchni, trochę ją ratuje drewno- bez tego było by jakoś tak bezpłciowo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam serdecznie do oglądnięcia moich miętowych łowów
    http://www.etsy.com/treasury/MTU1NDcxMzF8MTgxMTA4MzQ2OA/feel-the-mint

    Jak dla mnie ciekawe jest połączenie z pudrowym różem i bielą - mam w takich kolorach metalowe pudełko i prezentuje się wg mnie idealnie. Jak warunki "świetle" pozwolą to podeślę jutro zdjęcie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu, cześć:) Ale mam co czytać u Ciebie - cieszę się bardzo:) że tyle ciekawych wpisów jest:) Mam również nadzieję, że awaria internetowa to już przeszłość i będę mogła odwiedzać Cię w trybie bieżącym..
    Fajna ta mięta w połączeniu z bielą:), chociaż prawdę mówiąc podobają mi się bardziej same wnętrza niż rzeczona mięta:)
    No i zima przyszła że ho, ho:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zestawienie, a Twój dzisiejszy wpis zdopingował mnie ponadto do zrobienia w końcu nowych poświątecznych dekoracji obrazkowych:)! Dziękuję, pozdrawiam w nowym roku:)!

    OdpowiedzUsuń