Nie znam drugiego takiego kraju, w którym szacunek obywateli do barw narodowych byłby aż tak silny jak w Szwecji. Równo przystrzyżone trawniki i ogromny biały maszt z wciągniętą na niego flagą niemal przed każdym domem - ten widok nikogo tu nie dziwi. Flagi umieszczane są też na balkonach, w oknach i to nie tylko 6 czerwca w Święto Narodowe Szwecji (dawniej Dzień Flagi), ale na co dzień. U nas taki wysyp polskich flag pamiętam tylko z czasu Euro 2012.
Jak myślicie warto przetransponować ten szwedzki zwyczaj afiszowania się flagą narodową do Polski?
Udanego weekendu!