Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DANIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DANIA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 września 2014

DIY WITHOUT TOOLS OR GLUE

Lampa Norm 69 to projekt “do it yourself”. Są osoby, którym udaje się złożyć te 69 elementów w 35 minut.







model: norm 69 large
marka: normann copenhagen

piątek, 26 lipca 2013

IKONA DESIGNU - DREWNIANA MAŁPKA

Historia stara jak świat: artysta nie może znaleźć dla swojego dziecka wśród rzeczy produkowanych na masową skalę TEJ wyjątkowej, na widok której chce się powiedzieć: Tak, to jest to!
Wielu pisarzy, designerów, malarzy i muzyków tworzyło dla swoich dzieci, a ich dzieła przetrwały wiele lat i są powszechnie znane i przekazywane z pokolenia na pokolenie. Podobnie było w przypadku urodzonego w 1886 roku
Duńczyka Kaya Bojesen'a, z wykształcenia jubilera. Początkowo wykonywał dla swojego syna Otto drewniane klocki i auta. Następnie powstała seria drewnianych zabawek z ruszającymi się elementami. Drewnianą małpkę, którą dzisiaj zna cały świat zaprojektował dopiero w 1951 roku.
Będąc ostatnio w Sztokholmie zabawki Bojesen'a widziałam w co drugim sklepie z dobrym designem.
Udanego dnia!

czwartek, 18 października 2012

MIESZKANIE JEDNO CZY DWUPOZIOMOWE?

Oprócz wykonywania kompleksowych projektów wnętrz często udzielamy także pojedynczych konsultacji klientom, którzy są na etapie wyboru mieszkania lub domu i proszą nas o radę. Wielokrotnie padało pytanie: czy warto kupować mieszkanie dwupoziomowe? 
Taki układ posiada zarówno swoje dobre jak i złe strony. Niewątpliwym plusem jest jasny podział na strefę dzienną i nocną, umożliwiający zachowanie prywatności domowników. Wadą często mogą być schody, których pokonanie kilka lub kilkanaście razy dziennie może osobom starszym i małym dzieciom sprawiać trudność i stanowić niebezpieczeństwo. Do wad można zaliczyć też to, że zajmują niewykorzystany metraż w mieszkaniu.Trzeba pamiętać, że wykończenie schodów i balustrada to dodatkowe (niemałe) koszty, które trzeba wziąć pod uwagę. Idealne mieszkanie dwupoziomowe to takie, którego łączna powierzchnia wynosi 80m2 i więcej, a na każdym z poziomów znajduje się osobna łazienka.

niedziela, 11 marca 2012

TONY GRIFFITHS "SKANDYNAWIA. WOJNA Z TROLLAMI"

Gdy jesienią ubiegłego roku zobaczyłam na półce w księgarni książkę Tony'ego Griffiths'a pt. „Skandynawia. Wojna z trollami" - pomyślałam - to dla mnie!
Jej autor jest Australijczykiem i jak można się domyślać właśnie ta pozycja pozwala mu na obiektywne przedstawienie wydarzeń i kluczowych postaci skandynawskiego regionu. Nie pisze o Szwecji, Danii, Norwegii i Finlandii z tak częstym dla Europejczyków podziwem dla zamożnej i odnoszącej sukcesy Północy. Podoba mi się porównanie, że Tony Griffiths jest tym dla Skandynawii, kim dla Polaków Walijczyk Norman Davis, zakochany w historii naszego kraju. 

Ostatnie 200 lat wydarzeń, polityki i kultury przedstawione są z lekkością i dowcipem. Autor wplata anegdoty i biografie sławnych artystów, przemysłowców i intelektualistów z północnej Europy.

Polski wydawca opatrzył okładkę podpisem „od Napoleona do Stiega Larssona”. Od razu powiem fanom autora „Millenium", że na próżno szukać o nim w książce choćby wzmianki. Jego talent uzyskał rozgłos już po ukończeniu pisania przez Griffiths'a książki.

Czytamy też o walce ze stereotypami, które narosły wokół Skandynawów „że Finowie to kłótliwi nożownicy, z którymi nie sposób się dogadać, Szwedzi - pewni siebie pyszałkowie i introspektywni materialiści, że Norwegowie są rozproszoną grupą tępych, purytańskich alkoholików, a Duńczycy - jeżdżącymi na rowerach entuzjastami pornografii".

Cały czas nie mogę przekonać się do szmaragdowego koloru widocznego na okładce. Kojarzy się szybciej z gorącymi wyspami na Morzu Śródziemnym niż z chłodną Skandynawią. Widziałabym tu raczej zimne, subtelne odcienie błękitów i szarości.

Podsumowując książkę jednym zdaniem - kształcąca i godna polecenia dla wszystkich, którzy bardziej interesują się tematem. Dzieli nas zaledwie morze, a jeszcze ciągle tak niewiele wiemy o naszych północnych sąsiadach.


Tony Griffiths Skandynawia. Wojna z trollami", przeł. Barbara Gadomska, Wydawnictwo AMF, Warszawa 2011, s. 374

czwartek, 2 lutego 2012

DLA DZIECI - ZIELONY!

Zieleń uspokoi i zrelaksuje dzieci nadmiernie aktywne. Ułatwi odpoczynek i zasypianie. Polecany dla lękliwych maluchów posiadających niską samoocenę i brak wiary w siebie. Ciekawą propozycją kolorystyczną do pokoju dziecięcego jest połączenie zielonego z turkusem i żółcią.

 Have a nice start to the day!

1, 2 - poduszka z powłoczką, Jysk; 3 - pozytywka w kształcie słonika, 4 - zabawka, 5 - puf w kształcie słonia, Ferm Living.

wtorek, 1 listopada 2011

DREWNIANE ŁAWKI

W  ławkach drewnianych jestem zakochana od dawna (chciałam się pochwalić, że jedna właśnie do nas jedzie). Kojarzy się Wam bardziej z meblem ogrodowym niż mieszkalnym? Ławki przysunięte do stołów jadalnych dość często widuję w duńskich aranżacjach wnętrz. Ideałem jest taka ze skrzynią pod siedziskiem. Można tam schować poduszki, koc i wiele innych bardzo potrzebnych w domu przedmiotów. Chciałabym wkrótce napisać o meblach ogrodowych, które "wchodzą na salony" stanowiąc ciekawe urozmaicenie wnętrz.

środa, 19 października 2011

FOTELE Z RATTANU

Dzisiaj zauważyłam, że Ikea dodała do swojej oferty nowość - rattanowy fotel Storsele. Dostępny w kolorze czarnym i naturalnym. Chciałoby się powiedzieć: "Tack, Ikea", bo jest łudząco podobny do "kultowego", fotela Monet duńskiej firmy Sika Design, a różnica w cenie jest znaczna. 

Ciekawe, który z nich jest wygodniejszy?

Poniżej kilka zdjęć z katalogu Sika Design. Już od jakiegoś czasu jestem zakochana w tych ogrodowych meblach z rattanu. A czarny fotel Monet, inspirowany meblami z lat 50-tych, jest wprost genialny! Chętnie widziałabym go u siebie w salonie :)


Dla porównania: po lewej fotel duńskiej firmy Sika Design, a po prawej ikeowski wyrób.







sobota, 8 października 2011

DRIVE

Zachęceni pozytywnymi recenzjami krytyków filmowych wybraliśmy się do kina na "Drive" w reżyserii Nicolasa Winding Refn'a (znowu Duńczyk na moim blogu!) :)
Film przedstawia wycinek z życia chłopaka (Ryan Gosling), który w dzień pracuje jako mechanik samochodowy i dorabia jako kaskader, a nocami jest kierowcą gangsterów.
Film utrzymany w klimacie lat 80-tych. Widać to szczególnie w czołówce, gdzie kamera pokazuje plątaninę dróg, głównego bohatera w samochodzie, z którego głośników płynie elektro pop, a tekst napisany jest różową, kiczowatą czcionką (podobną do tej z logo filmu "Dirty Dancing").


Muzyka z "Drive" - świetna! Feeling 80's.
Moje ulubione:
Desire "Under your spell"
Kavinsky "Nightcall (Blue Satellite Remix)"
College feat. Electric Youth "A real hero"


Przypomina mi się "Crockett's Theme" Jana Hamera. Pamiętacie melodię z czołówki serialu "Miami Vice"? :)

Podsumowując - polecam ten film. Ale, gdybym miała obejrzeć go jeszcze raz, to wyszłabym po kawę na czas sceny w windzie :). Osoby, które oglądały film wiedzą o czym mówię.

A jakie są Wasze wrażenia po obejrzeniu "Drive'a"?

Moje miasto nocą.