Dzisiaj mam dla Was niesamowitą historię, która bardzo mnie wzruszyła. Dotyczy Basi, czytelniczki mojego bloga. Komentarze, które zostawia, czasami częściej, czasem rzadziej, pod moimi wpisami z przyjemnością czytam, od kilku ładnych lat, a może nawet od chwili powstania bloga? Z łatwością je rozpoznaję, mimo, że pisane są ze statusu anonimowego, bo zawsze rozpoczynają się w ten sam serdeczny sposób: "Katarzyno, Kasiu, Kasieńko". Jakiś czas temu Basia dokonywała zakupu w naszym sklepie, a ostatnio znowu stała się posiadaczką plakatu DOBRYCH PROJEKTÓW. W jaki sposób? Przeczytajcie sami:
"Katarzyno, Kasiu, Kasieńko
Pyszne te Twoje śniadanka. Smacznego (to już na jutro). Kasiu, niedawno spełniło się moje marzenie. Zostałam właścicielką plakatu z DOBRYCH PROJEKTÓW: WSZĘDZIE DOBRZE ALE W DOMU NAJLEPIEJ. Pewnie jesteś zdziwiona, bo nie zamawiałam. To prawda. Zamówiły go dla mnie moje serdeczne koleżanki. A co tam, przyznam się. Właśnie przeszłam na zasłużoną emeryturę. Fajny pomysł na prezent z takiej okazji, prawda? Jestem szczęśliwa. Nareszcie mogę robić to co chcę, co lubię i kiedy chcę. To cudowne uczucie! Serdecznie pozdrawiam.
Basia S."
(komentarz umieszczono pod wpisem z 1 października 2015 r. KLIK)
Mój blog ma najwspanialszych Czytelników na świecie! Dziękuję za ten komentarz, Basiu. Sprawił mi wiele radości. Życzę Ci, abyś spełniła wszystkie swoje marzenia i zrealizowała niespełnione plany oraz aby każdy kolejny dzień był niesamowity i wyjątkowy. Bardzo się cieszę, że mogłam spotkać na swojej drodze tak sympatyczną osobę ❤




