sobota, 8 października 2011

DRIVE

Zachęceni pozytywnymi recenzjami krytyków filmowych wybraliśmy się do kina na "Drive" w reżyserii Nicolasa Winding Refn'a (znowu Duńczyk na moim blogu!) :)
Film przedstawia wycinek z życia chłopaka (Ryan Gosling), który w dzień pracuje jako mechanik samochodowy i dorabia jako kaskader, a nocami jest kierowcą gangsterów.
Film utrzymany w klimacie lat 80-tych. Widać to szczególnie w czołówce, gdzie kamera pokazuje plątaninę dróg, głównego bohatera w samochodzie, z którego głośników płynie elektro pop, a tekst napisany jest różową, kiczowatą czcionką (podobną do tej z logo filmu "Dirty Dancing").


Muzyka z "Drive" - świetna! Feeling 80's.
Moje ulubione:
Desire "Under your spell"
Kavinsky "Nightcall (Blue Satellite Remix)"
College feat. Electric Youth "A real hero"


Przypomina mi się "Crockett's Theme" Jana Hamera. Pamiętacie melodię z czołówki serialu "Miami Vice"? :)

Podsumowując - polecam ten film. Ale, gdybym miała obejrzeć go jeszcze raz, to wyszłabym po kawę na czas sceny w windzie :). Osoby, które oglądały film wiedzą o czym mówię.

A jakie są Wasze wrażenia po obejrzeniu "Drive'a"?

Moje miasto nocą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz