poniedziałek, 25 lutego 2013

KANELBULLAR ZUPEŁNIE INACZEJ W POLISH KUCHNIA FACET

Sobotnia impreza była baaardzo udana, a nasz wkład chciałabym Wam dzisiaj pokazać na zdjęciach. Szczegóły przyrządzenia tej szwedzko-włoskiej bułeczki jak i więcej zdjęć znajdziecie na kulinarnym blogu mojego Tomasza: POLISH KUCHNIA FACET.



Pozdrawiam serdecznie!

11 komentarzy:

  1. Zapowiada się smakowicie, idę do Tomasza ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu,
    Te kanelbullar to po prostu rewelacja! Można przy nich ucztować jak prawdziwi szwedzcy włosi :)

    Dobrej nocy!

    Mikołaj

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki Twojemu Tomaszowi upiekłam w niedzielę bułki na śniadanie;-))) i przyznam, że dzisiejszy pomysł też mi się podoba.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, podoba mi się pomysł zwijania kanelbullar jaki pokazał na PKF Tomek. Wcześniej robiłam z całego ciasta rulon, ale pocięty na plasterki nie dawał takiego efektu jak cięte paski i zwijane. Wtedy kanelbullar są ciasno i mocno zaciśnięte (jak w Ikea) i to mi się podoba.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Wygladaja smakowicie.
    W wolnej chwili tez sprobuje takie upiec.
    A teraz skok do Tomasza po przepis.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie zdążyłam zamrozić...Pochłonęliśmy raz dwa!
    Skorzystam z przepisu na pewno!

    uściski i miłego dnia!

    aGata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aGatko, a my nie zdążyliśmy zamrozić jabłecznika ;)
      Oczywiście jak zwykle był pyszny! Wspaniały prezent :)

      Miłego dnia:)

      Usuń
  6. A próbowaliście dodać pokruszone migdaly, odrobinę orzechów włoskich dla przełamania smaku i kilka rodzynek (jeśli ktoś lubi rodzynki, bo wiem, że nie wszyscy). Robi się je, jak klasyczne bułeczki, tylko zamiast cynamonu dodaje się ww. składniki. No i może odrobinę więcej cukru. Ale to zależy od upodobań. Wychodzą przepysznie! Polecam.

    OdpowiedzUsuń