wtorek, 25 grudnia 2012

NATURALNA ZIELEŃ I KOBALT

Pierwszy dzień świąt jest pełen relaksu, domowego jedzenia i rozmów z najbliższymi. Czas upływa leniwie. Mam też chwilę, aby usiąść przy stole i przejrzeć czasopisma.

Na pierwszym planie moja ulubiona bombka - mors na lodowej górze. Dostałam ją w prezencie od ważnej dla mnie osoby i chociaż ta delikatna dekoracja liczy już sobie kilkanaście lat nadal jest w świetnej formie.

Miłego dnia!

7 komentarzy:

  1. Kasiu u mnie tez jest kilka bombek które maja dla mnie duże znaczenie a w tym roku przy ubieraniu choinki dałam Piotrkowi wolną rękę caluśką ubierał sam i nic nie zmieniałam jest cudna :)
    No i w Gdańsku po śniegu nie ma już śladu, dzisiaj obowiązkowy spacer przy 7C Hania spała w wózku bite 4 godziny
    Pozdrawiamy Kasia z rodzinką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja też w tym roku dałam wolną rękę :) i choinka wygląda rewelacyjnie. Mogę już spokojnie powierzyć komuś innemu obowiązek jej dekorowania :).
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  2. Kasiu - spokojnego świątecznego leniuchowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zestawienie, połączenie zieleni i kobaltu bardzo mi się podoba, a bombka rewelacyjna, miłego świętowania!!

    OdpowiedzUsuń
  4. bombka jest wiadomo jaka - bombowa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mors jest przeuroczy!!!! Mój faworyt bombkowy!
    Moc świątecznych, ciepłych i bardzo życzliwych pozdrowień Kasieńko:)))

    OdpowiedzUsuń