środa, 22 sierpnia 2012

NUMER 5

Boimy się numeru 13-ego. 
Rzadko kiedy zdarza się budować trzynastopiętrowe budynki. Niechętnie wybieramy mieszkania oznaczone tym numerem, dlatego często deweloperzy rezygnują z oferowania swoim klientom lokali - trzynastek.

Skąd ten strach? 

Trzynastka jest pierwszą liczbą po "szczęśliwej dwunastce". Było dwunastu Rycerzy Okrągłego Stołu, dwanaście plemion izraelskich, dwanaście miesięcy czy dwunastu bogów Grecji i Rzymu. Pierwszej liczbie wychodzącej poza dwunastkę przypisano złą moc. 13 to 1+3=4, a czwórka według wierzeń chińskich uznawana jest za najbardziej pechową z liczb.

A co z piątką? 

W myśl zasad Feng Shui to pomyślny numer, ponieważ symbolizuje 5 żywiołów: wodę, drzewo, ogień, ziemię i metal. Na pewno budzi pozytywne skojarzenia w każdym uczniu.

Osobiście nie przywiązuję zbyt dużej wagi do znaczenia liczb. Nie zadręczam się w piątek 13-ego. Mam nawet wrażenie, że trzynastka przynosi mi szczęście. Bardziej od symboliki liczb interesują mnie cyfry - znaki graficzne. Fascynuje mnie ich krój, proporcje i kolor.
 

Obecnie w trendach wnętrzarskich istnieje tendencja na aranżacje ścian poprzez umieszczanie na nich np. motta, którym kierujemy się w życiu lub po prostu sentencji bliskiej naszemu sercu. Możliwość zastosowania różnego rodzaju czcionek pozwala dopasować wygląd napisu do charakteru wnętrza. To samo dotyczy cyfr. Tego rodzaju dekoracja podkreśla indywidualność mieszkańców. I o to właśnie chodzi!

Zdjęcia: Deborah

Zdjęcie: Pia Ulin. Stylizacja: Lotta Agaton.

Zdjęcia: Deborah

Zdjęcie: Alvhem Makleri. Stylizacja: Lotta Agaton.

29 komentarzy:

  1. Wiesz co mam podobnie, tez nie przeraza mnie raczej piatek 13-go, nad 5 nigdy sie nie zastanawialam, ale skoro szczesliwa, to moze jej sie blizej przyjrze;)))
    zapraszam do mnie na DIY motylowe;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zastanawiam się nad znaczeniem cyfr ale znajomi mają hotel i faktycznie nie maja pokoju numer 13:).
    Bardzo lubię przedmioty, które podkreślają indywidualność wnętrza i osobowości domowników i przyznam że zastanawiam się jak napisy, które masz w sprzedaży w sklepie Kasiu, wypadłyby w wersji polskiej?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, istnieje taka blokada i nie łatwo jest sprzedać lokum o numerze 13. Czasami klienci kupując mieszkanie od dewelopera dowiadują się jaki numer przypadł ich lokalowi dopiero na odbiorze kluczy. Podejrzewam, że problemy mogą być także z wynajęciem hotelowej trzynastki :).

      Sporo osób pyta mnie o to jak sprzedawane przez nas napisy prezentowałyby się w polskiej wersji językowej. Przyznam w tajemnicy, że prace nad nowymi kolekcjami trwają... Już wkrótce nowości w DP-sklepie.

      PS. Jutro zostanie dostarczona przesyłka :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję, przelew puściłam i czekam na napisy:-)

      Usuń
  3. Piątka to na pewno szczęśliwa liczba- Wiem coś o tym, bo mieszkałam w domku pod 5 i byłam szczęśliwa...:)Trzynastego mnie nie przeraża...nie boję się czarnych kotów- uwielbiam je! Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podzielam, tym bardziej, ze moje nowe M bedzie wlasnie pod numerem 13!:D i raczej nalezy do szczesliwych, bo przede mna mieszkala tam moja prapraciocia, ktora dozyla 106 lat, mozesz w to Kasiu uwierzyc, 106??!!!

    Piekna ta sofka, na pierwszych zdjeciach, wlasnie takiego obicia szukam na swoj maly naroznik, mam nadzieje, ze mi sie w koncu uda!

    Pozdrowionka!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lu, mieszkam w trzynastce :)

      106 lat. Niesamowity wiek... Może to dzięki podlaskiemu klimatowi?

      Obicie sofy - szary melanż - świetnie sprawdza się podczas użytkowania i idealnie komponuje z każdym innym kolorem we wnętrzu. Polecam :)

      Usuń
  5. Ja nie jestem przesądna ale jakoś tak środowisko na nas wpływa, że podświadomie się stresujemy tą 13 cóż , co do 5tki nie mam jakiś uprzedzeń skoro szczęśliwa to dobrze mieszkam pod 15 ;) to coś szczęścia powinno do mnie trafiać . Wnętrza piękne lubię takie ilustracje i motta na ścianach, cyfry i napisy z sensem lub bez byle wyraźne i w dobrym guście ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100%. W dużej mierze to wpływ środowiska odpowiedzialny jest za strach przed trzynastką. Gdyby każdy życiowy ruch sprawdzać u numerologa lub radzić się wróżki wówczas życie straciłoby na spontaniczności. Tworzymy blokady i ograniczenia. Całkiem niepotrzebnie.

      Miłego dnia!

      Usuń
  6. ja nigdy nie bałam się 13, a wręcz nawet miałam do niej szczęście:)
    a 5 wygląda bardzo fajnie! i mówisz, że przynosi szczęście... tym lepiej:) zwłaszcza, że w tym roku wzięłam ślub 05.05.2012 r.
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie piątki to szczęście podwójne :), czego bardzo życzę! :)
      Podobno ciągi liczb się dodaje... 5+5 daje 10, 1+0=1, a pamiętam, że "jedynka" wg. FS oznacza "na dobry początek", czyli też dobrze :)

      Kiedyś o tym trochę czytałam, ale w żadnym razie nie czuję się specjalistką w tej sprawie :). Mnie każdy dzień cieszy, nie ważne jaki ma numer i nazwę, każdy przynosi nowe wyzwania i spotkania z ciekawymi ludzmi :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. ja w przesądy nie wierze ... a o piate to szczerze mówiąc nawet nie słyszałam pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  8. 5 jest jak najbardziej pozytywna! W końcu przybijamy sobie piątkę... piątka w totka też nieźle... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobają mi się cyfry i sentencje w aranżacji wnętrza. Sama nic jeszcze nie mam, ale na pewno coś wymyślę. Przepiękne przedstawione inspiracje. Wiadomo czerń i biel.
    Pozdrawiam
    Basia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Basiu, witam serdecznie! :)
      Czytałam dzisiaj Pani komentarz o kuchniach. Bardzo miły. Dziękuję!

      Czerń, biel i ich pochodne - idealnie wypoczywam wśród tych kolorów.
      Nad morzem dzisiaj upalnie.
      Uściski :)

      Usuń
    2. Wiedziałam, że lubimy podobne klimaty. Troszkę męczą mnie te upały, ale nie ukrywam - kocham słońce. Zazdroszczę bliskości morza. Ten klimat bardzo mi odpowiada. I lubię Bałtyk, nawet zimny.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Basia S.

      Usuń
    3. Słońce - TAK, ale upały to już niekoniecznie. Ja także wolę lato w nieco chłodniejszej, skandynawskiej wersji :)

      Pani Basiu, życzę udanego dnia! :)

      Usuń
  10. Ja od 10 lat mieszkam pod nr 13 i nie mogę narzekać na pecha :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja właśnie mieszkam pod 13stką :)
    I znów pokazujesz to zdjęcie z stolikiem na kółkach z błyszczącego laminatu, uwielbiam go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, rewelacyjna pamięć :)
      Tak, to zdjęcie pojawiło się już wcześniej na blogu w materiale o apartamencie na sprzedaż w Göteborgu: http://dobreprojekty-blog.blogspot.com/2012/01/apartament-na-sprzedaz-goteborg.html. Z powodu dużej białej piątki na czarnym tle oprawionej w ramy opublikowałam go również w dzisiejszym poście.

      Ja też :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. ihihihihi a ja 13 go wyszłam za mąż , jestem 9 lat po ślubie i mam nadzieję na więcej i więcej :)))) pozdrawiam cieplutko 5 razy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja 13 razy dziękuję :)) i 5 razy życzę spokojnej nocy :)))

      Usuń
  13. a ja mam w domu emaliowaną tabliczkę z 7- a niestety była to dla mnie bardzo pechowa cyfra.Kupiłam tą tabliczkę z premedytacją-będę zaklinać tą siódemkę,bo bardzo ją kiedyś lubiłam i nie godzę się na jej pechowość :p
    co do 13-stki zwykle jest łaskawa,ale za to 14-go na 99% mam jakiś koszmarny dzień

    OdpowiedzUsuń
  14. No wreszcie kropki atakują paski ;) Świetna jest ta czarno - biała mieszanka wzorów! Właśnie myślę o swoim napisie, tylko od myślenia do wykonania długa droga ;)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń