poniedziałek, 11 listopada 2013

POLYSCIAS FABIAN

Jakiś czas temu sporo postów na DP-blogu poświęciłam fikusom lirolistnym (Ficus Lyrata Warb.). Dzisiaj do grona roślin, które mnie zafascynowały dołączam Polyscias Fabian
To bardzo efektowny gatunek doniczkowy o pokroju wielopiennego drzewka, które z wiekiem może osiągnąć spore rozmiary. W warunkach naturalnych rośnie w lasach tropikalnych - miejscach jasnych, lecz osłoniętych od bezpośrednio padających promieni. Podobno roślina ta nie jest łatwa w pielęgnacji, a największym wyzwaniem stanowi dla niej zima. Stanowisko jasne, oddalone od grzejników, temperatura nie niższa niż 16 st. C i odpowiednia wilgotność (zraszanie) to warunki idealne dla Polyscias. Oby się udało!

A może ktoś z Was ma jakieś doświadczenie w uprawie tych drzewek i chciałby podzielić się nim na blogu?




Udanego poniedziałku!

15 komentarzy:

  1. Piękne.... uwielbiam takie liściowce, właśnie uświadomiłam sobie, że mój 'kwiatostan' przez ostatnich kilka lat uległ znacznemu osłabieniu, co ja mówię prawie wyginięciu.... no chyba czas reaktywować i reanimować to co przeżyło ;-)

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, liściowce - jak najbardziej TAK! I to w dodatku takie, które z wiekiem mogą osiągnąć spore rozmiary :)
      Polyscias wypełnia na mojej "zielonej wyspie" miejsce drzewka, które nie przetrzymało przesadzenia.
      Uściski!

      Usuń
  2. Mam w domu już drugiego:(niestety pierwszy odszedł wraz ze spadkiem temperatury w mieszkaniu.Drugi w zeszłą zimę też zrzucił wszystkie liście po naszym wyjeździe, ale później jednak wszystkie odbudował i dziś stoi w pięknej krasie.Mam w nim kule nawadniającą- myślę że dobrze zdaje egzamin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jest u nas dopiero od dwóch tygodni. Na chwilę obecną wygląda świetnie, ale sporo naczytałam się o jego trudnej pielęgnacji. Zobaczymy... Mam nadzieję, że będzie dobrze!

      Usuń
  3. Co za dorodny piękny okaz! Ponoć kwiatów się nie chwali czy nie życzy im dobrze, ale ja w to nie wierzę.
    Oby Ci się wspaniale przyjął i rósł!
    U mnie sprawdza się metoda (w przypadku innej niby też chimerycznej roślinki) za bardzo nie chuchać, nie skakać wokół niej, nie przejmować się ;)

    Kasiu, czy ta półeczka z grafikami to taka na literkę r ze sklepu na literkę i?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!

      Słyszałam o tej metodzie niechwalenia, jednak ja (podobnie jak Ty) jestem wprost przeciwnego zdania. Chwalić, chwalić i jeszcze raz chwalić! :)

      Tak to TA półka ;)

      Usuń
    2. Dziękuję :)
      U Ciebie wygląda pięknie. Mam nadzieję, że u mnie uda jej się zapobiec moim ciągotom do bałaganu, również na ścianach :)

      Usuń
  4. Piękny! U mnie zwykle jest mnóstwo kwiatów, ale raczej balkonowych. Latem robię tam dżunglę, uwielbiam patrzeć jak balkon z każdym tygodniem się zmienia:) Większość tych mieszkaniowych to kuchenne zioła i te niedobitki kwiatów, które przetrwały nasz wyjazd i podlewanie przez obcą rękę;) Niezniszczalny jest zamiokulkas, który rośnie jak szalony i znosi naprawdę wszystko:) Ciekawe czy Polyscias by się zadomowił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, Zamiokulkas jest rzeczywiście znany ze swojej niezniszczalności. W zasadzie to samo mogę powiedzieć o storczykach. Według mnie te rośliny przetrwają wszystko :)

      Usuń
    2. Storczyki też? Muszę spróbować:)

      Usuń
    3. Zanim nie zaczęłam ich hodować byłam przekonana, że to rachityczny i trudny w utrzymaniu kwiatek, czyli na pewno nie dla mnie. Z błędu wyprowadziła mnie nasza znajoma, która projektuje ogrody. Teraz mogę przyznać jej rację - storczyk wytrzyma wszystko :)

      ps. No, to teraz czekam na recenzję "Mamy Muminków" :)

      Usuń
  5. proszę o pomoc mój polyscias jest jakiś podejrzany ,po wymienieniu ziemi ,liście powykrzywiane jakieś chore, wyglądają jak zaraza ogórkowa, uwielbiam tą roślinę ,na początku była piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry,
      Pani Alino, jestem architektem wnętrz i nie czuję się na siłach doradzać w sprawie roślin. Mogę za to napisać pokrótce o moich zmaganiach z Polyscias Fabian. Nie spotkałam jeszcze równie wymagającej rośliny domowej i żadnej wcześniej nie poświęciłam tyle uwagi co tej. Codzienne zraszanie liści (z pominięciem ziemi) i przemywanie liści roztworem wody z płynem do mycia naczyń "Ludwik" niestety nie pomogło pozbyć się przędziorka - największe zagrożenie dla tej rośliny. Dodatkowo ziemię zaatakowały muszki zwane ziemiórkami. To było jak walka z wiatrakami, którą niestety przegrałam.

      Widziałam, że Polysciasa sprzedają ostatnio w hipermarketach. Te egzemplarze z reguły są słabsze. Jeśli istnieje taka możliwość warto zakupić je u sprawdzonego źródła.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Ja również mam całkiem ładny okaz Fabiana. Kilka dni temu przyniosłam mu z ogrodu mech, wyłożyłam ziemię w doniczce, u podstawy pnia. Wgląda to bardzo efektownie, natomiast nie mam pojęcia jak Fabian może zareagować na zakwaszenie ziemi przez mech. Drogie Panie, może któraś z Was ma wiedzę na temat tego jakie podłoże lubi Fabian? :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten kwiat już 6 lat. Okno południowe nad kaloryferem przez cały rok, donica 5l i po pół litra wody rano i wieczorem latem. Zimą raz dziennie mu starcza. Inaczej mdleje. Nigdy nie było problemu z opadaniem liści. chyba że złapał przędziorka, to wtedy opryski. Jak nie pomaga ścinam wszystkie odrosty na zero do gołego pnia (już kilkakrotnie).Bbez problemu odrasta.Tylko każde zakończenie po obcięciu zaklejam plasteliną dokładnie żeby nie zasychały końcówki.Przesadzam cały czas w tę samą doniczkę ścinając korzenie nożem dość obficie, żeby weszło trochę nowej ziemi takiej uniwersalnej do kwiatów. Zdaję sobie sprawę ,że wszystko co napisałam nie zgadza się z opisami wymagań w internecie (czytałam i mam inne zdanie). Takie są moje doświadczenia. Służę zdjęciem jeśli nie wierzycie:))

    OdpowiedzUsuń