poniedziałek, 10 sierpnia 2015

CHARLOTTE, WROCŁAW

Lubię jej jasne, przestronne wnętrze, dębowy common table, z bukietem białych lilii w wazonie. 
Lubię crème brûlée, tartę cytrynową, assiette de charcuterie i omlet na słodko.
Lubię to, w jaki sposób łączy pokolenia.

Działa w Warszawie, Krakowie, od kilku miesięcy także we Wrocławiu. A kiedy Gdańsk będzie miał swoją Charlotte




Miłego dnia!

3 komentarze:

  1. Kocham lilię, już za sam zapach pokochałabym ten lokal :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Orientujesz się, jakiej marki są te cudne emaliowane lampy nad stołem?

    OdpowiedzUsuń