piątek, 22 lipca 2016

WAKACYJNY DOMEK MODUŁOWY Z CZARNĄ ELEWACJĄ

Dzisiaj oglądamy fantastyczny wakacyjny domek modułowy usytuowany w lesie koło Tisvildeleje, byłej wioski rybackiej zaledwie godzinę jazdy na północ od Kopenhagi. Od pierwszej chwili, gdy go zobaczyłam, urzekł mnie swoją prostotą i czarną elewacją z desek, którą bardzo lubię. Ten sposób wykończenia charakterystyczny jest głównie dla domów duńskich i norweskich. W Szwecji nigdy nie natknęłam się na domy w tym kolorze. Najpopularniejsze tam to czerwone (malowane farbą z Falun), żółte, niebieskie, zielone i szare.

Wracając do tematu - dom posiada 74 m kw. Może nie jest to dużo, ale przecież i tak większą część czasu spędza się poza nim. Składa się z dwóch modułów połączonych ze sobą pod kątem prostym tworząc plan w kształcie litery L. Jest jednopiętrowy, ale posiada antresolę, 
na którą prowadzą drewniane schody. Duży świetlik w dachu umożliwia cyrkulację powietrza i zapobiega klaustrofobii. Dwuspadowy dach pokryty jest papą, po prostu! 

W jednym z modułów zaplanowano część dzienną, czyli salon i aneks kuchenny, w kolejnym zaś mieści się strefa prywatna (sypialnie, łazienka i przedpokój). Wysokie przesuwane okna od podłogi do sufitu ładnie otwierają salon na przyległy taras. Minusem może być brak jego zadaszenia, chociaż częściowego.

No i na koniec przechodzimy do "mojej działki", czyli wnętrza. Jasne i proste wykończenie na pewno nie odwraca uwagi od otaczającej przyrody. Jednak muszę się przyznać, że  z całego domu wystrój podoba mi się tu najmniej. Jest zbyt nudny i sterylny. Od domu na wsi oczekuję innego klimatu niż ten, który mamy w mieście. A jakie jest Wasze zdanie? Jestem tego bardzo ciekawa.

Myślę, że temat wakacyjnych domków pojawi się na blogu DOBRYCH PROJEKTÓW jeszcze nie raz, bo ostatnio żywo mnie zainteresował.








Źródło: Møn huset 

4 komentarze:

  1. Piękny! Ta prostota, którą tak ostatnio lubię. Mój niewielki domek z drewna (na działce), wzorowany nieco na skandynawskich, ma właśnie czerwony, mahoniowy kolor i zielone dodatki. W środku wywalczyłam (z moim uparciuchem M.) bielone drewno - fajnie i przestronnie, wcale nie tak "działkowo" jak u innych. Jeszcze kiedyś czarny piecyk z czarnym kominem i nawet jesienne dni nie będą straszne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daniela, sądząc z opisu Wasz domek wygląda bardzo ładnie i musi pozytywnie wyróżniać się na tle innych, a bielone drewno wewnątrz wizualnie działa cuda. Odbija światło, optycznie powiększa pomieszczenie, odświeża je i rozświetla. Z czarnym piecykiem efekt będzie rewelacyjny :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Pani Katarzyno, przedstawiony przez Panią dom jest piękny. Osobiście najbardziej ze wszystkich podobają mi się domy w czarnym kolorze. Duże przeszklone okna w naszym klimacie, gdy przez większość miesięcy jest szaro i ponuro, to bardzo dobre rozwiązanie, bo pozwala wykorzystać każdą możliwość wpuszczenia do domu naturalnego światła. Z drugiej jednak strony okna generują duże straty cieplne... Przeszklone ściany wyglądają pięknie, ale wiem, że nie zasnęłabym sama w takim domu, dodatkowo gdyby położony był w lesie godzinę jazdy od miasta. Może wysoki, murowany płot dałby mi większe poczucie bezpieczeństwa ;) Aktualnie jestem na etapie wyboru projektu.
    Pozdrawiam! Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Ilono, witam po raz pierwszy na moim blogu. Rzeczywiście domki w kolorze czarnym z białą stolarką okienną mają w sobie to coś :) Jeśli chodzi o duże powierzchnie przeszkleń i bezpieczeństwo to w Skandynawii mają/mieli trochę inną mentalność niż nasza. Znajoma Szwedka wspominała jak to jeszcze do niedawna nie zamykano w ogóle drzwi wejściowych, ale wszystko się zmienia...

      Życzę szybkiego znalezienia projektu idealnego. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń