poniedziałek, 24 sierpnia 2015

O TYM MÓWIĘ #2


FILM
Każdy na jakimś etapie swojego życia przechodzi okres rozczarowania miejscem, w którym mieszka. Nie ma w tym nic dziwnego. Nawet, gdy początkowo jesteśmy zadowoleni to z czasem nasze potrzeby i oczekiwania ewoluują. Chce się zmienić metraż na większy, okolicę na spokojniejszą lub, tak jak w przypadku Ruth i Alexa (głównych bohaterów 5 Flights Up), schody zaczynają być coraz trudniejsze do pokonania, a windy brak. W rolę sympatycznego małżeństwa, od czterdziestu lat zamieszkującego uroczy apartament na Brooklynie, mistrzowsko wcielili się Diane Keaton i Morgan Freeman. On - artysta malarz, ona - nauczycielka. W pewnym momencie decydują się na sprzedaż mieszkania i przeprowadzkę. Z pomocą przychodzi im siostrzenica będąca agentką nieruchomości, genialna rola Cynthii Nixon (znanej z Sexu w wielkim mieście).
To ciepła opowieść o dwójce kochających się ludzi, którzy pomimo upływu wielu lat od daty ich ślubu nadal potrafią być fantastycznymi przyjaciółmi. Z przyjemnością wrócę do tego filmu jeszcze raz. 
Polecam go wszystkim niezadowolonym ze swojego obecnego domu. Być może zmieni się ich podejście, spojrzą na niego z innej perspektywy i na nowo pokochają. Nie zawsze potrzebna jest przeprowadzka, czasami wystarczy malowanie, ale... nic już więcej nie zdradzam.
5 Flights Up (2014) polski tytuł - Przeprowadzka

KSIĄŻKA
Paryski szyk Ines de la Fressange kupiłam dość późno po jego premierze, bo jakieś trzy miesiące temu. To książka dość dziwna. Zaskoczyła mnie swoją zawartością, a dokładniej proporcją pomiędzy poradami (pierwsze kilkadziesiąt stron). a reklamą sklepów zajmującą całą resztę tej 240-to stronicowej lektury. Dodając do tego kilka pustych kartek dedykowanych notatkom okazuje się, że Paryski szyk to pozycja bardziej do oglądania niż czytania.
Pomimo, że treść dotyczy w dużej mierze mody udało się mi znaleźć rozdział z "mojej działki", czyli aranżacji wnętrz pt. Paryski dom. Czytam w nim, aby nie bać się mieszać. "Meble z Ikei, designerskie cacka i zdobycze z pchlego targu naprawdę będą ze sobą świetnie współgrały." - pisze Ines. 
Mieszkania Paryżanek zazwyczaj są niewielkie i wiele porad dotyczy wykorzystania powierzchni na małych przestrzeniach. Autorka twierdzi, że złotą regułą dla posiadaczy niedużych M powinno być utrzymanie porządku i wykorzystanie wszelkich możliwych zakamarków (pod łóżkiem, pod schodami itp.) na przechowywanie. Zachęca też do nabycia metalowych pudeł, aby tak jak Paryżanki układać je na półkach jedno na drugim "wyraźnie opisane ("świece", "czyszczenie butów", "żarówki", "szycie" itd.) na pewno pomogą ci znaleźć wszystko w sekundę." Autorka zdradza, aby "kupować białe orchidee. Ulubione kwiaty projektantów wnętrz", wtedy na pewno unikniemy designerskiej gafy. Dodaje też, że zawsze niezawodne są białe bukiety. Zgadzam się z tym w stu procentach, chociaż uważam to za banał. Taki sam jak to, aby dzielić ubrania według kategorii "spodnie ze spodniami, wszystkie T-shirty razem itd." Z przykrością muszę stwierdzić, że książka przepełniona jest tego typu "oczywistymi oczywistościami", dlatego do mojego życia nie wniosła wiele. Po autorce tego kalibru, ikonie mody spodziewałam się czegoś, co mnie zainspiruje, zachwyci i oderwie od ziemi na kilka centymetrów. Co pozostaje? Oglądanie ilustracji i zdjęć, których tutaj nie szczędzono. 
Podsumowując, chociaż książka Paryski szyk nie jest tą, do której wracam i będę wracać, jednak nie zmienia to faktu, że cenię Ines de la Fressange za jej własny, bezbłędny, niepowtarzalny styl, nigdy niewychodzący z mody. Dlatego też chętnie zajrzę, będąc w Paryżu, do jej otwartego 27 maja 2015 butiku przy 24 rue de Grenelle, na lewym brzegu Sekwany. Co tam znajdziemy? Odzież, buty, torby, elementy dekoracyjne i zabawki. W zasadzie łatwiej byłoby spytać czego tam nie ma. Zresztą zobaczcie sami: inesdelafressange.fr
Paryski szyk. Podręcznik stylu. (2012) Ines de la Fressange, Sophie Gachet. Dom wydawniczy Rebis

PLAKAT
C'est mon année!, czyli To mój rok!
W naszym sklepie znajdziecie też ten plakat z białym tłem.
C'est mon année! DOBRE PROJEKTY-SKLEP

DESIGN
Każda osoba interesująca się choć trochę skandynawskim stylem aranżacji wnętrz zna jej charakterystyczne koce w czarno-białe plusy. Ale czy wiecie, że Pia Wallén projektuje również biżuterię? Między innymi genialne broszki przypominające kotyliony. Vintage w nowoczesnej formie. Nosiłabym.
Wkrótce na moim blogu więcej na ten temat.
Paradise Lost Pia Wallén

MODA
Nie cierpię chodzić po sklepach. Dlatego, aby nie tracić czasu na szukanie potrzebnej rzeczy marzy mi się znalezienie jednego miejsca, w którym mogłabym kupić wszystko: dobrej jakości golfy, idealnie skrojone damskie koszule, marynarki, garniturowe spodnie, skórzane mokasyny i sztyblety, a jeśli nie to, to może chociaż pojawi się Vistula for women?
Takie myśli mnie nachodzą, gdy przemierzam galerię handlową w poszukiwaniu wyżej wymienionych rzeczy.
Moje ostatnie odkrycie w temacie koszul to młodziutka, duńska marka (siostra PBO), działająca na rynku od października ubiegłego roku.
Rue de Femme

10 komentarzy:

  1. Fajny pomysł z tymi artykułami. Uwielbiam tu zaglądać. Książkę Paryski szyk widziałam co prawda w księgarni, ale jej cena jest dla mnie zbyt wysoka. W dodatku nie można przed zakupem zajrzeć do środka, bo jest zafoliowana. To duży minus.
    Diane Keaton uwielbiam po obejrzeniu z nią "Lepiej późno niż później". Była tam świetna. Nie słyszałam jeszcze o filmie "Przeprowadzka". Muszę koniecznie go zobaczyć!
    Orientujesz się czy można gdzieś w PL kupić te broszki.?
    bea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bea, rzeczywiście ja też kupiłam książkę zafoliowaną.
      Film jest rewelacyjny, także polecam, polecam, polecam!
      Były w NK w Sztokholmie. W Polsce, z tego co wiem, niestety nie do dostania.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Great editorial design!

    OdpowiedzUsuń
  3. Film jak dla mnie fantastyczny! Świetnie nakręcony, obsada i temat - ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację, film jest fantastyczny. W ciekawy sposób przedstawia obecne realia - podatność Amerykanów na manipulacje ze strony telewizji, mechanizmy rządzące tamtejszym rynkiem nieruchomości, rasizm itd.
      ps. Taką parę jak Ruth i Alex aż chciałoby się znać :)

      Usuń
  4. Dziękuję za filmową inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże muszę wrócić do filmu i książek. Kiedyś byłam na bieżąco, to mnie pytano co obejrzeć i przeczytać. Zaniedbałam to baaardzoo.
    Dzięki Kasiu:).
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń