poniedziałek, 1 grudnia 2014

CZERWONY

Jest kolorem miłości, dynamicznym i przykuwającym uwagę, jednak w nadmiarze może drażnić. Czerwonego nie stosuję w ubiorze, unikam też w mojej pracy. Ostatnio rozmawiałam o czerwieni z pewną bardzo sympatyczną osobą. O tym energetycznym kolorze przypominam sobie w okolicach Bożego Narodzenia. Najlepiej, gdy jest to niewielki akcent w postaci dobrego lakieru do paznokci (klik) i pięknej zapachowej świecy (klik). Taka dawka czerwieni w zupełności wystarcza mi na cały rok.


5 komentarzy:

  1. Cuuuuuudny ten kolor lakieru. Jaki to lakier (nazwa i numer) ??????????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, kto jest autorem pytania, ale proszę ;) Chanel Rouge Fatal 487.

      Usuń
  2. no nie mogłam nie wiejsc na posta jak taki tytuł ;) Dobrze wiesz,ze ja czerwień kocham.. ale musze miec równoważnie..dlatego jest tez przeciwieństwo - niebieski... ale bez bieli nie dałabym rady ;) a co dziwne w ubiorach własnych bardziej lubie niebieski niz czerwony.. choc paznokcie u stóp od wielu wielu lat noszę czerwone :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też czerwień jedynie na paznokciach, a na święta - na choince ;)

    OdpowiedzUsuń

  4. Bardzo mnie dziwią też takie wybryki jak pomalowanie wszystkich ścian w pomieszczeniu na czerwono... a znam takie przypadki :D

    OdpowiedzUsuń