sobota, 28 czerwca 2014

URLOP W KAMIENIOŁOMIE

Bez żartów
Jeśli zdziwił Was tytuł to wyjaśniam, że to żaden żart z mojej strony. Dzisiaj przenosimy się na półwysep Furillen, który znajduje się na północnym krańcu szwedzkiej wyspy Gotlandia. Nie zobaczymy tu kołyszących się palm, ani długich, piaszczystych plaż. Dookoła rozciąga się księżycowy krajobraz - szary i jałowy. Wśród hałd starego kamieniołomu wapienia stoi fabryczny budynek, a w nim mieści się designerski hotel z elegancką restauracją o nazwie Fabriken Furillen. Wnętrza zaprojektowane są w surowym, industrialnym stylu z użyciem nowoczesnego, skandynawskiego wzornictwa oraz wszystkich odcieni szarości i bieli. Betonowe posadzki, przemysłowe szafki i żarówki zwisające na kablach. Opis nie zachęca do pobytu. A więc jak to się stało, że świat zafascynował się tym miejscem, a Furillen wydaje się być lepiej znane wśród elity Manhattanu zajmującego się reklamą niż wśród przeciętnych mieszkańców Szwecji?


To jest to!
Kiedy fotograf Johan Hellström podczas swoich poszukiwań nowych miejsc do sesji fotograficznych trafił do Furillen wiedział, że to jest to miejsce! Wtedy wyspa była jeszcze terenem wojskowym i wszędzie widniały tablice z zakazem wstępu. Dzisiaj Johan jest właścicielem większości wyspy (500 akrów) i nikt nie zaprzeczy, że tchnął w nią nowe życie. 

Długa lista
Tutaj swój wymarzony dom wybudował świetny szwedzki pisarz Håkan Nesser. Tutaj też możemy spotkać znanych szwedzkich dziennikarzy i aktorów takich jak Alex Schulman i Mikael Persbrandt. Na wyspie odbyło się wiele sesji fotograficznych dla firm ze świata mody, muzyki i reklamy, w tym dla rosyjskiego i włoskiego Vogue'a. Muzyk Bo Diddley i zespół The Cardigans wykorzystali krajobraz wyspy jako tło w swoich teledyskach i na okładkach płyt. Można by tak wymieniać bez końca...





Chatka pustelnika czy hotelowy pokój?
Przybywającym na półwysep gościom Johan Hellström proponuje pobyt w budynku hotelowym lub dla tych, którzy poszukują spokoju i wyciszenia - chatkę pustelnika. Rano czeka na wszystkich śniadanie w formie szwedzkiego stołu z lokalnych produktów. A więc kto z Was zdecydowałby na spędzenie urlopu w kamieniołomie?


Zdjęcia: Fabriken Furillen

Ha en bra dag!

10 komentarzy:

  1. mogłabym tam zostać na zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tydzień w takim miejscu...hmm, mogłabym spróbować, bo zbyt depresyjne widoki (jak dla mnie) na dłużej

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale chatka pustelnika jest już zajęta. Mieszka w niej miś (na łóżku) :-)
    #gosia

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany.... pięknie... i chatka, i hotel. To jest dobrze wykorzystany potencjał!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Natalia, chciałoby się powiedzieć: czego to Szwedzi nie wymyślą.
      Pozdrawiam!

      Usuń