środa, 8 maja 2013

PROWIZORYCZNIE

Wnętrze mieszkania wystawionego niedawno na sprzedaż przez szwedzkie biuro nieruchomości Alvhem zostało zaaranżowane w bardzo oszczędny, żeby nie powiedzieć prowizoryczny, sposób. Uważam, że ma to swój urok. Ja to kupuję, a Wy?







Have a nice day!

18 komentarzy:

  1. I love this minimalist interior and dreaming about it, maybe my dream come true when we'll move back to our own house in Finland, hoping that. Have a beautiful and warm week!!
    Xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Päivi, you have amazing taste and I believe that you will create a beautiful interior in Finland.
      I'm impressed by your ability to adapt to life in others countries. I suppose it's not easy especially when the overbroad whole family, including children.

      It's cloudy in Gdansk today.
      Have a great Wednesday!

      Usuń
  2. O, podoba mi się! U mnie w większości miejsc też taka prowizorka ;-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowizorka jest najtrwalsza - to wiadomo :) Dodatkowo może stanowić też stylową dekorację, co widać na zdjęciach.

      Aga, myślę, że nie jesteś odosobniona w posiadaniu prowizorki. Często spotykamy osoby/klientów, którzy mają problem z wyborem lamp i do czasu, gdy nie zdecydują się na konkretny model to... wisi żarówka. Czasem długo :)
      U nas też jest kilka żarówek na kablu w oplocie, ale to już kwestia wyboru - taki styl! :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. No właśnie powiem Ci, ze w sypialni, to ja chyba w końcu żarówkę zostawię, tylko ją trochę "zaadaptuję". Zbyt słodko mi się tam zrobiło, trochę starociowo, niezamierzenie w sumie, ale tak wyszło i muszę coś mieć dla równowagi ;-)

      Usuń
  3. Kilka przedmiotów z tej prowizorki - fajowe!

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo rzeczy bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zegar od dawna choruję. Tylko znaleźć nigdzie nie mogę. Kto wie, gdzie szukać ? Najlepiej w sieci. Plisssssssss....

      Usuń
    2. Ha, no i znalazłam. Tylko cena troszkę zaporowa. Ale, jak się człowiek "zaprze", to może_może....:)

      Usuń
    3. Oj, tak. Troszkę zaporowa :) ale zegar rewelacyjny.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Piekne wnetrze. Ja gryze sie miedzy zagraceniem rustykalnymi gadzetami a takim przytulnym minimalizmem. Staram sie nie zagracac jednak. Nie lubie sprzatac. Dlatego wybieram jeden fajny staroc czy gadzet zamiast 5, trudno, nie da sie zestawic wszystkiego ze wszystkim. U mnie juz caly rok opieraja sie o sciane na podlodze
    kilka obrazow. Ciagle nie moge sie zdecydowac gdzie je powiesic, innym razem szkoda mi dziurawic sciany, albo boje sie, ze mi sie odmieni...tak wiec stoja i stoja :)W sypialni powiesilam ramki, gdzie prowizorycznie powkladalam kolorowy papier zamiast obrazkow, bo tez nie moge sie jakos zebrac i pojsc do tescia po zdjecia.
    A jesli by ktos zapytal co mi sie podoba w tym mieszkaniu, to powiem wszystko, kazdy detal, kazda rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, zdjęcia od teścia Norwega? :) Stare, norweskie fotki mogą być ciekawą dekoracją wnętrza.
      Dzisiaj tak krótko, bo już jest późno.
      Zmykam! Dobranoc.

      Usuń
  6. Myślę, że taka "prowizorka" jest perfekcyjnie przemyślana. Mnie zachwyca:) Dążę do takiego minimalizmu we własnym domu, nie jest to łatwe. Mam wrażenie, że boimy się trochę takich wnętrz, takiego "nieurządzenia" we własnych wnętrzach..

    OdpowiedzUsuń
  7. Generalnie prowizorki nie lubię ;) ale w tym mieszkaniu można oczyścić umysł! Bardzo podobają mi się dwa fotele, które tu są!
    pozdrawiam!
    marta

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja bym się o taką prowizorkę nie obraziła:)) Świetna biała bateria, wieszak, "gołe" kable, stolik kawowy... ahh, wszystko mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń