wtorek, 7 maja 2013

LIŚCIE BANANOWCA

Ostatnio przychylnie patrzę na wszelkiego typu liściaste wzory. Może to z powodu spóźnionej wiosny, albo tęsknota za wakacjami? Tapeta w duże liście bananowca - niekoniecznie, ale na przykład kopertówka lub poduszka - jak najbardziej TAK!

Zdjęcia: Milly NY


 Źródło: Etsy

 Źródło: Net-a-porter

6 komentarzy:

  1. Jestem zaskoczona jak czasem zwykle rzeczy moga zainspirowac kreatorow :) Te liscie sa przepiekne. Przypomnialy mi sie lekcje plastyki w podstawowce, gdy pani prosila nas bysmy w powiekszeniu mikroskopowym narysowali olowkiem cos co jest duzo mniejsze. Wybralam kawaleczek galazki z drzewa zakonczonej kwiatuszkiem i narysowalam ten fragment, patrzac przez lupe by odwzorowac szczegoly. Nie wiem dlaczego, ale te liscie wywolaly we mnie te mile wspomnienie :)

    RE: Odkad bylam mala dziewczynka lubilam cos lepic. Moja mama robila mi laleczki z drutu i byly one o niebo lepsze niz Barbie. Miniaturowy swiat z kolei nie jest obcy dziecku i mi to jakos pozostalo :) Jako dorosla osoba gdzies przypadkiem trafilam na takie lalki na necie i pomyslalam czemu by samej nie sprobowac. Odwazylam sie ulepic pierwsza lale gdy przeprowadzilam sie do Norwegii. Nie mam tu zbyt rozrywkowego zycia, puby i kina i nie sa na wyciagniecie reki. Jest jak na wsi i przed zbytnia sielskoscia ratuje mnie hobby :)
    I tez nosilam przez jakis czas, kiedys, dzwony, stad ta sentymentalna laleczka :)Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula, Twoje hobby jest bardzo ciekawe i naprawdę podejrzewałam, że jesteś zawodowcem, więc może warto to wykorzystać?

      Takie zaciszne rejony i to w dodatku w Norwegii na pewno mają swój urok. Pamiętam, że wkrótce szykuje się Wam wyprawa do Sztokholmu. My będziemy tam, ale później. Może uda Ci się zrobić na blogu migawkę z pobytu?

      Trzymaj się ciepło!

      Usuń
    2. Postanowilismy do Sztokholmu pojechac w czerwcu na cale 3 dni, gdyz brakuje nam troche wolnych dni teraz, a wole spedzic tam wiecej czasu niz tylko jeden dzien. W przyszlym tygodniu bedziemy nad jeziorem Wener, wiec pokaze uroki szwedzkiej natury i szwedzkiej wsi. Sztokholm tez na pewno zaprezentuje. Wszyscy moi norwescy przyjaciele, ktorzy tam byli sa bardzo zachwyceni miastem. A poki co ciekawy link z norweskiej gazety - 8 powodow dlaczego teraz dobrze pojechac do Sztokholmu

      http://reise.aftenposten.no/reise/Atte-grunner-til-a-reise-til-Stockholm-akkurat-na-43038.html#.UYoJz8qs10k

      Jest po norwesku, ale moze google translator pomoze ciut :)
      Odnosnie mego hobby, dziekuje, wciaz staram sie byc w tym lepsza, ale daleko mi do prawdziwie artystycznych i bardzo drogich lalek. Jednak nie taka lalka jest moim zamiarem. Lalkarstwo jest popularne w Anglii, w USA. Mnie marzy sie wykreowanie postaci oraz domkow dla lalek, ktore stylem, ubiorem, ewidentnie kojarzylyby sie ze Skandynawia. Musze tylko znalezc czas :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Paula, wielkie dzięki za linka :) Właśnie tłumaczę... ;)
      Ty pewnie przeczytałaś bez trudu w oryginale. Nie znam norweskiego, ale mam wrażenie, że nie należy do łatwych. Chociaż porównując go z fińskim to i tak jeszcze pewnie light :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. aaaaaaaa genialne te poduchy:))))))))))))
    pozdrawiam Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń