czwartek, 21 lutego 2013

ZEN HOUSE

Dzisiaj zaglądamy do wnętrz zaprojektowanych przez duńską pracownię Norm Architects. Od strony ulicy dom nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle otaczających go kopenhaskich kamienic, ale w środku kryje się zupełnie inny świat. Niezwykle minimalistyczny i w duchu zen. To musi być bardzo przyjemne i oczyszczające doświadczenie móc przebywać w takim miejscu. Podziwiam wyważone proporcje, rygorystyczną konsekwencję w zastosowaniu wąskiej gamy kolorystycznej i atmosferę spokoju jaką te wnętrza generują, ale nie jestem pewna, czy chciałabym tak mieszkać, a Wy?







Źródło zdjęć: blog NORM ARCHITECTS na BoBedre, Emmas designblogg.
 
Have a nice Wednesday!

21 komentarzy:

  1. Choć niektóre elementy bardzo mi się podobają, to nie chciałabym tam mieszkać. Wnętrze zimne, czułabym się jak w muzeum...
    To juz chyba skrajna wersja zen:)

    uściski,
    aGata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, to skrajny, mało przytulny zen :)
      aGata - ładnie :)

      Uściski!

      Usuń
    2. Dla mnie chyba także to wnętrze jest zbyt zen. Brakuje "pierwiastka ziemi" w postaci odrobiny szarości (no dobra, jest sofa ale to mało), może jakiegoś elementu z surowego, jasnego drewna lub - jak zauważyłaś Kasiu - rośliny np. o wyraźnym rysunku odsłoniętych gałązek zamiast burzy liści (może ognik? ;-) Po tych zmianach jako coraz większy zwolennik wnętrz emanujących spokojem mogę się wprowadzać o ile oczywiście aGata uzna że to już nie muzeum. :-)

      Pozdrawiam serdecznie,

      Mikołaj

      Usuń
    3. Mikołaj, ognik jest rewelacyjny. Dzielnie znosi trudy mojego niekiedy zapominalstwa :). Natomiast coś dziwnego dzieje się z araukarią. Na spotkaniu zasięgnę porad od doświadczonych hodowców ;)

      Pozdrawiam Was serdecznie!

      Usuń
  2. Najbardziej porazil mnie kontrast: z zewnatrz i w srodku! Dom wydaje sie takim przytulnym starym z kominkiem, wchodzisz, a tu...zen! Absolutnie nie dla mnie, jakos smutno i ozieble bez tych kolorow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika "wchodzisz, a tu...zen!" :) Totalny kontrast i zaskoczenie.
      Aby przełamać tą sterylną nudę wprowadziłabym tam, podobnie jak Lotta Agaton do swojego domu, rośliny: http://dobreprojekty-blog.blogspot.com/2013/02/trend-na-wiosne.html

      Usuń
  3. kontrast faktycznie niesamowity ... Podziwiam za konsekwencję, ale wnętrze nie dla mnie...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Robi wrażenie, ale brakuje mi elementów w szarościach - wtedy chętnie wprowadziłabym się :)
    pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam. Szarości złagodziłyby kontrasty, ale chyba nie takie było zamierzenie twórców :)
      Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na jutrzejszy post o 6.10 :)

      Usuń
  5. Zgadzam się z przedmówczyniami:)))lubię wejść do domu i wiedzieć kto w nim mieszka poczuć, ten wydaje mi się bezosobowy.
    Serdeczne pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz w cenie jest indywidualizm, a w tych wnętrzach rzeczywiście żywej duszy nie ma... :)
      Czytam Wasze komentarze i uśmiecham się pod nosem, bo projekt uznanych architektów z Norm Architects spotkał się widzę z miażdżącą krytyką ze strony moich drogich czytelników DP-bloga :)

      Joasiu, dzięki za komentarz. Pozdrawiam serdecznie i zajrzyj jutro - będzie duuużo poduszek :)

      Usuń
  6. wizualnie prezentuje sie to genialnie.. na fotografiach wyglada super.. ale ja bym zanudziła sie w takim wnętrzu.. i troche mi brak przytulnosci..

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi to mieszkanie kojarzy się z wystawą sztuki nowoczesnej, więc pooglądać byłoby miło :) ale mieszkać stanowczo nie .
    pozdrawiam Kasieńko
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie też mam takie odczucia.
      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  8. Katarzyno, Kasiu, Kasieńko
    Nie, nie, nie. Za nic. Jest jakiś taki"bezosobowy". Zdecydowanie wolę ciepłe, przytulne wnętrza, a ostatnio ciągnie mnie do kolorów (oczywiście tylko w dodatkach). Wielkanoc będzie kwiecista i kolorowa.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie.
    Basia S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, a ja planuję powiększyć moją ilość domowych roślin. Chciałabym, żeby to były bardzo zielone święta :)
      Uwielbiam wiosnę!
      Uściski

      Usuń
  9. Witaj Kasiu:) Z zewnątrz bardzo OK:), ale środek - ojej.... Bardzo smutny i nieprzytulny.. Mieszkać - nie, nie... Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Aniu!
      Nie znalazłam dzisiaj żadnej Waszej wypowiedzi, która byłaby na TAK dla tego wnętrza.
      ps. Kiedy skończy się wreszcie ta zima? :)
      Trzymaj się ciepło! Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. Mimo kilku fajnych elementów wnętrze jak dla mnie bez duszy. Lubię przytulne wnętrza, takie w których czuć życie :)Nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń