niedziela, 16 grudnia 2012

Z MOJEGO ARCHIWUM INSPIRACJI

Wspólnym mianownikiem tych kilku zdjęć, które przechowuję między innymi w zakładce inspiracji jest sklejka, osb i farba tablicowa. 

Zdjęcie po lewej: Ihana Kahvila - kawiarnia uniwersytecka w Helsinkach. Zdjęcie po prawej: Fabio Ongarato Design.
 
 Źródło: Sunshine to you!


Miłego dnia!

13 komentarzy:

  1. Mnie podoba się motyw czarno - białej mozaiki :)
    Miłej niedzieli i dobrego śniadania. Patrzę na te pyszności i ślinka mi leci ;)
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, a u nas dzisiaj jest dzień wypieków :)
      Udanej niedzieli! :)

      Usuń
  2. Świetne połączenie :) ach!

    OdpowiedzUsuń
  3. kawiarnia w Helsinkach urocza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, a mając na uwadze zastosowane materiały, koszt zaaranżowania jej wnętrza musiał być niewysoki.

      Miłego dnia!

      Usuń
  4. Szkoda, że kiedy ja byłam na studiach, nie było takich fajnych kafejek, trzeba było się nacieszyć kawą z automatu:( Fajne inspiracje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy studiowałam mieliśmy co prawda bar w Gmachu Głównym Politechniki, ale jego aranżacja wnętrz (lata 70-te, 80-te?) mocno odbiegała od tej helsińskiej kawiarni ze zdjęcia.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. ze sklejki właśnie mój mąż zrobił mi blat do paleciakowego stolika - uwielbiam go !!! zastanawiam się jedynie czy go lakierować , boję się by nie przybrał koloru boazerii :( a kawiarenka fantastyczna :)) wybrałabym się do niej jak nic .. pozdrowionka Kasiu ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, proponuję wykonanie próbek, aby sprawdzić czy końcowy efekt będzie Wam odpowiadał.
      Trzymaj się ciepło!

      Usuń
  6. Muszę przyznać, że farba tablicowa chodzi mi ostatnio bardzo po głowie. To świetny wynalazek :)


    Udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100-u procentach! :)
      Dziękuję. Tobie również.

      Usuń
  7. Krakowski Kazimierz ma sporo takich miejsc. W Warszawie raczej w przewadze są kebaby :<
    Trudno znaleźć jakąś inspirację, większość lokali to jakaś zbieranina bez pomysłu lub pomysł udający elegancję, prostotę i nowoczesność. Szkoda, że Warszawa nie ma stylu, może tworzy się styl, który mi się nie podoba, biorę to pod uwagę :) a, o gustach, faktycznie nie ma co dyskutować. Ale, w handlu liczy się zysk, a niektóre miejsca to mnie wręcz odstręczają, a trwają sobie w najlepsze. Efekt skali, ceny...?

    OdpowiedzUsuń