poniedziałek, 3 grudnia 2012

PREZENT OD AGATY

Co myślicie o prezentach kulinarnych? Pisałam kiedyś na DP-blogu o tarcie, którą sprezentowała mi moja przyjaciółka Agata. Ciasto było pyszne i wyglądało przepięknie. Długo będę je pamiętać. To prawda, że domowe słodycze nie mają szans z tymi zakupionymi w hipermarkecie. Znana bloggerka Sigrid Verbert w swojej książce "Smakowite prezenty" napisała: "Nie słyszałam nigdy, żeby ktoś po latach dziękował za bombonierkę ze sklepu". Coś w tym jest!


Autorką muffinek jest Agata.

Miłego dnia!

19 komentarzy:

  1. ja w zeszłym roku na święta zrobiłam babko-renifery, o sowach też myslałam, ale nie lubię ciasteczek oreo

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, cudne te sowki :-):-) tak, ja też lubię, jak ktoś dla mnie coś upiecze :-) takie prezenty zostają w sercu na zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale bomba !!!!!!!!!!! Kasiu paczuszka dotarła ale nie mogę jej otworzyć więc o wrażeniach powiem Ci po Świętach :)) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, dziękuję za info.
      Niech koszulka się dobrze nosi :)
      Jestem bardzo ciekawa reakcji na taki zapuszkowany prezent świąteczny :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Cześć Kasiu:) Jest to super pomysł, taki kulinarny prezent:) Nasza Młodzież zawsze "wypieka" słodkie podarki jak idzie na urodziny do Przyjaciół:) Dużym powodzeniem cieszy się Olki ciasto cynamonowe. Muffinki cudne! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też zwyczaj kulinarnych prezentów robi się bardzo popularny :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. Kasiu

    Jeżeli chodzi o pieczenie to jestem beznadziejna chyba , że będzie to tiramisu mojej roboty nie wiem co w nim jest ale zawsze wszyscy mnie o nie błagają no i cynamonowe bułeczki ( to dziewczyny z pracy się o nie upominają :)) Na święta szykuję słodką niespodziankę kulinarną na pewno wszyscy będą w szoku. W sumie to ja lubię piec ciasta tylko, że one nigdy mi nie wychodzą ciekawe dlaczego. Ja nigdy nie zapomnę ciast którymi przyjaciele ze Szwecji witali nas gdy przyjeżdżaliśmy do rodziny na wakacje ciasta zawsze miały polskie akcenty najczęściej wstążki w barwach narodowych albo bita śmietana i truskawki so sweet.
    Pozdrawiam cieplutko Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jaki miły zwyczaj. Super!
      A na południu Szwecji od kilku dni śnieg! :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Ja też ostatnio sprezentowałam torebkę ręcznie zrobionych toffi. Radość wielka bo wiadomo że od serca:))) A takie prezenty cieszą szczególnie. Pozdrawiam // k

    OdpowiedzUsuń
  7. Są cudowne, aż szkoda jeść, nic tylko podziwiać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy można Agatę adoptować ?;-)))))) przecudnej urody. Bardzo fajny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieczenie i dawanie prezentów to wielka przyjemność:))
    Z chęcią dam się zaadoptować... za sprzątanie ;-)) Jedną chętną już mam:)

    Pozdrawiam bardzo serdecznie,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, imprezowanie z Wami to wielka kulinarna uczta i poznawanie nowych smaków... Oj, mogłabym tak pisać wiele :)

      Uściski dla Ciebie i Mikołaja! :):):)

      Usuń
    2. DZIĘKUJEMY:))

      Usuń
  10. racja racja ! domowe wypieki to jets to .. a muffinki są cudne!

    OdpowiedzUsuń