piątek, 21 grudnia 2012

KNIT TREND

Przedmioty użytkowe z fakturą wzoru imitującego robótki szydełkowe. Co myślicie o takich wełnianych dodatkach na zimę?

1 - cukiernica Lisette, 2 - kubek Lisette, Duka; 3 - kubek z uszkiem, Ahlens; 4 - kubek, Roliga Prylar; 5 - kubek, 6 - wazon, Sayaka Nishinami (Kinto); 7 - kubek w osłonce, Leif.

Kubek nr 2 - świetny, tylko taki malutki... (pojemność zaledwie 200 ml).

Miłego dnia!

23 komentarze:

  1. Najbardziej podoba mi się 7 ;-) wszystkie są bardzo oryginalne. Ostatnio malowaliśmy kubki farbą tablicową - super wyszły, polecam.
    Kasiu bardzo serdeczne pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Pisałam o tym kiedyś na blogu: http://dobreprojekty-blog.blogspot.com/2012/02/blackboard-mugs.html
      Farba dobre trzyma się szkliwionej ścianki?
      Uściski!

      Usuń
    2. Po pomalowaniu super nie wiem jednak jak w późniejszym użytkowaniu ;-))))

      Usuń
  2. Kasiu, Wigilje typowo po polsku te ich szwedzkie köttbullar (kuleczki miesne czyli po prostu mielone)i inne "wigilijne"potrawy, zreszta jak i cala kuchnia szwedzka kompletnie mi nie smakuje.Ale dom przyozdobilam po szwedzku :)
    A co do kubkow..zakupilam wlasnie te z nr 3, na zimie mysle ze sa cudne.
    Sedrecznie Cie pozdrawiam z zasniezonej Szwecji.
    -blomma-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze dziwiło mnie wigilijne menu Szwedów, bo jest właśnie takie... mało odświętne. Do popularnych köttbullar niektórzy na wigilię dodają przypraw korzennych. A co myślisz o Jul Must? :)
      Natomiast kupuję w całości wszelkie szwedzkie pomysły dotyczące świątecznych dekoracji :)
      Serdecznie pozdrawiam z zaśnieżonego Gdańska.

      Usuń
  3. kubek nr 3 wygrywa u mnie. Pięknie, prosto i zimowo :D Pozdrawiam i gratuluje fantastycznego bloga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie po raz pierwszy na moim blogu! Dziękuję za miłe słowa.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Wybieram nr 5 ;) Pozdrawiam, ach!

    OdpowiedzUsuń
  5. ktoś tu tez lubi duuuzą kawę ;-)))))
    dla mnie 5! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj zatrzymałam się dłużej przy półce z takimi kubkami, ale nie kupiłam. Może ze względu na sezonowość trendu? Sweterkowe ocieplacze są bardziej praktyczne... Brak konsekwencji wykazałam kupując dwa talerze z przezroczystego szkła z wytłoczonymi gwiazdkami ;)
    marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubeczki owszem piękne. Ale ja mam jakąś schizę, że zostaną mi w ustach włosy z wełny. BRRRRRR!!! Mój koszmar to zdejmowanie rękawiczek wełnianych zębami. :(((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Gabi ja chyba mam podobnie, dlatego wybieram 2 zamiast 7 ;)

      Usuń
  8. Jul Must osobiscie nie lubie, dla mnie smakuje jak polo-cocta sprzedawana u nas w czasach PRL-u :).Tak, masz racje Kasiu köttbullar z przyprawami korzennymi .....+ parowki to wlasnie szwedzkie dania wigilijne.Ale wiesz co jeszcze zauwazylam ze ich choinki nie sa tak pieknie bogato ubrane (ja akurat lubie na bogato, a moze to juz w zlym guscie jest?)jak nasze polskie.A Tobie jakie sie podoba?
    -blomma-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Jul Must nie przepadam. Ma według mnie "apteczny" smak :)
      Co do szwedzkiego umiaru w dekoracji choinek to się z Tobą zgodzę. Rzeczywiście Polacy z większą wylewnością obwieszają drzewka świąteczne ozdobami. Różnicę zauważyłam tez choćby w papierach do zawijania prezentów. W zwykłym szwedzkim markecie można znaleźć takie o pięknych graficznych wzorach - minimalistyczne, biało-czerwone, biało-czarne. W kolorze czarnym widziałam też wstążki z białymi motywami świątecznego koziołka. Świetne!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Robótki drutowe :)
    Fajnie imitują, ale tak sobie myślę, że takie prawdziwe włóczkowe jednak są bardziej przytulne... choć i te mi się podobają :)
    Zawsze taki kubraczek może być nie na całą wysokość kubeczka.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń