poniedziałek, 5 listopada 2012

MINIMALISTYCZNIE...

Zdjęcie: Daniella Witte

Źródło: Design&Form

Udanego poniedziałku!

17 komentarzy:

  1. i tak bym mogła mieszkać :)
    miłego dnia u mnie dziś typowo jesiennie- leje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karina, w Gdańsku to samo. Brrr...
      Trzymaj się ciepło!

      Usuń
  2. Oooo mało rzeczy mało sprzątania :) coś dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry Kasiu!
    Uśmiechnęłam się zobaczywszy załataną dziurę w podłodze po usuniętym piecu :) Sama mam podobną w wynajmowanym mieszkaniu i uważam, że ma sporo czaru. Kojarzy mi się już ze Szwecją. I jeszcze te spiętrzone na niej magazyny (wnętrzarskie?! :). Czego trzeba więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry, Marta!
      Mi też ślad po piecu w podłodze kojarzy się ze szwedzkimi i sopockimi kamienicami :)
      No, właśnie - czego trzeba więcej? :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. witaj Kasiu:) jaka cudna podłoga!:) i te ściany:)
    jak dla mnie ideał! uwielbiam takie wnętrza:) dobrego poniedziałku dla Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, tak, tak :)fantastyczny stół, lampki na czarnym kablu i podłoga. Takie wnętrza można zmieniać przemeblowywać.... super.
    Miłego dnia Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Joasiu, to idealna baza.
      Również życzę miłego dnia!
      :)

      Usuń
  6. Minimalizm zawsze i wszędzie:-) Uwielbiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kasiu,
    Te dwa wnętrza to jest dla mnie coś pięknego, taki minimalizm lubię :) Ja dopiero się go uczę w zeszłym roku odgracaliśmy nasz dom począwszy od strychu po garaż zostało to co nam się naprawdę podoba i to co ma dla nas jakąś wartość i jest mi teraz dobrze w tej przestrzeni.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, gdy we wnętrzu można "odetchnąć". Przestrzeń i chłodne kolory - to jest TO! A co myślisz o tych choinkach? Dla mnie rewelacja! Och, Ci Szwedzi :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Kasiu choinki są świetne ciągla zapominam ich nazwy, zakochałam se też w metalowych doniczkach. Tak jak piszesz chłodne kolory i przestrzen to jest to :)

      Usuń
  8. ihihihhi a mnie już odechciało się koloru :) jakaś mało stabilna jestem ostatnio ..
    w salonie jedynie szarości i biele , a gazet i u mnie na podłodze całe mnóstwo :) i mimo wielu kolorowych prób chyba możliwe są dla mnie jedynie w książkach i pokojach dziewczynek :)) pozdrawiam poniedziałkowo ..

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne wnętrze ...takie jak lubię ... a choineczka to araukaria ...właśnie jestem na etapie szukania roślin do domu .... bardzo lubię tu zaglądać do Ciebie Kasiu :-) pozdrawiam :-) Magda.

    OdpowiedzUsuń