wtorek, 2 października 2012

OPTYMISTYCZNIE!

Zauważyłam, że co jakiś czas fascynuje mnie pewna wybrana barwa. Niedawno była to ultramaryna, a od powrotu ze Szwecji, żółty. W tym kolorze podświadomie szukam dodatków do wnętrz. Zwalniam przed witryną księgarni, gdy zobaczę żółtą okładkę. Szukając torebki wybieram tę w kolorze yellow.

Kolor żółty jest zdecydowanie ciekawym akcentem kolorystycznym, ale potrafi też mocno namieszać we wnętrzu. Może dlatego podchodzimy do niego z tak dużą rezerwą?


1 - Studio lamp, Muuto; 2 - Dino Porcelain Gooseneck Light, Goodrich™; 3 - Form Us With Love, Muuto; 4 - Norway Says, Muuto; 5 - Mattias Stahlbom, Muuto; 6 - Pigeon Light, Thorsten van Elten; 7 - Flowerpot Pendant, Verner Panton; 8 - Toldbod 120,  Louis Poulsen; 9 - Studio Eero Aarnio; 10 - LED pendant lamp, IKEA PS 2012.


Dajmy pstryczka w nos ponurej aurze i ożywmy nasze wnętrza odrobiną żółtego!
Dla odważnych polecam  żółtą lampę, a dla wszystkich - żółte krzesło.

 Zdjęcie po lewej: Marjon Hoogervorst

Ten wpis chciałam zadedykować Joasi, stałej czytelnicze mojego bloga, posiadaczce lampy w tej najbardziej słonecznej i optymistycznej z barw.

Miłego dnia!

28 komentarzy:

  1. :-)))) cudeńka, jedna w jedną. Jest mi bardzo ale to bardzo miło, wyobraź sobie Kasiu ja rok albo ze dwa temu kupiłam sobie buty i kurtkę w takim kolorze:-)) mam je do dziś i bardzo chętnie noszę. Postaram się zrobić zdjęcie mojej lampy i prześlę Ci na emila.
    Ściskam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, no to numer! Ja właśnie szukam żółtej, puchowej kurtki :). Jak na razie znalazłam tylko w Benettonie.
      W takim razie czekam na zdjęcie Twojej lampy.
      Pozdrawiam bardzo. Bardzo.

      Usuń
  2. Super! ja też mam lampy w kolorze żółtym, bardzo wesoło wyglądają i od razu rzucają się w oczy :))) Niedługo pokaże na blogu :D

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne są te lampy! fajnie wyglądają w czarnych kolorkach:)))))))
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię zestawiać żółte dodatki z neutralną bazą bieli, szarości, antracytów i czerni.
      Udanego dnia życzę!

      Usuń
  4. ten kolor to taka kropka nad i w czarno-białym mieszkaniu, szczerze, też mnie kusi ostatnio...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, to lampa, czy krzesło? :)

      W tej chwili kończymy projekt, w którym głównym akcentem kolorystycznym jest energetyzujący odcień żółtego. Wkrótce pokażę wizualizacje, ale jeszcze wcześniej chciałam się Wam pochwalić zdjęciami innej naszej realizacji. Muszę tylko znaleźć chwilę, żeby pozbierać zdjęcia w jedną całość.

      Trzymaj się ciepło!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. ja mam tylko jedną żółtą rzecz w domu- miskę na pranie. i co? kocia zamiast swojej kuwety wybrała żółtą miskę jako swoje miejsce do higieny :D wie co jest modne :)))) swoją drogą piękny to kolor i bardzo go lubię w dodatkach np. szal czy rękawiczki. może trzeba rozszerzyć asortyment ubraniowy na ten sezon w kolorze yellow.miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój MUST HAVE na zimę to żółta, puchowa kurtka. Ciekawe, czy znajdę coś ciekawego w tym kolorze?

      Usuń
  6. Hej,hej,
    Ja już się nie mogę doczekać naszej łazienki z żółtą wanną i roletą! Ciepło, wesoło, odlotowo :)
    uściski,
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Agatko, ten żółty w Waszej łazience to była właśnie ta kropka nad "i", której szukaliśmy :)

      Bardzo pozdrawiam!

      Usuń
  7. żółty ...super ...myślę, że połowę z tych lamp mogłabym zaadoptować ...a w poszukiwaniu żółtej kurtki wejdź na stronę Troll :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lasche, dzięki za info. Zajrzę tam.
      Lampa nr 6 jest ciekawa, z tym, że ja nie bardzo lubię gołębie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Hej

    Kasiu z przykrością muszę stwierdzić, że żółtego to u nas nic nie ma ale w garażu mamy żółtą rurę od gazu do tego jasno szare ściany i czarny gres fajne jest to zestawienie kolorystyczne podoba mi się
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, tak się składa, że oprócz cytryn w kuchni, ja również nie mam w domu ani kropli żółtego. Jestem na etapie wybierania pomiędzy lampą, a krzesłem :).

      Wysłaliśmy dzisiaj do Ciebie paczkę z grafiką :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Akurat wczoraj rozmawialiśmy z mężem o żółtej komodzie jego reakcja w żadnym wypadku bo muchy będą srały

    OdpowiedzUsuń
  10. wprawdzie lampy żółtej nie mam-jeszcze :p -ale mnie tez ten kolor opanował :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anitko, żółty jest idealny. Szczególnie teraz, gdy za oknem będzie się robiło coraz ciemniej.

      Usuń
  11. A mnie fascynuje to, że w tym samym czasie wiele osób przekonuje się do jakiegoś koloru i staje się on wręcz modny.. Może to sugestia, albo oglądanie właśnie takich drobiazgów nas inspiruje... Niewątpliwie żółty dodaje energii i pozytywnie nastraja. Wiem, sprawdziłam na sobie. Niedawno sfotografowałam butki i dwa cięte kwiatki. Wszystko żółte. A w sobotę niespodziewanie dostałam frizeę z żółtymi kwiatami! I jak tu nie wierzyć w prawo serii?...
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, pamiętam ten Twój post z przewodnim kolorem żółtym. Jak go zobaczyłam, to razu wiedziałam, że muszę zostawić pod tym wpisem ślad po sobie w postaci komentarza.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  12. ja jakoś nie mogę przeżyć tego koloru we wnętrzach, tzn. inaczej może napiszę podoba mi się u kogoś, ale ja dla mojego gniazda to raczej jestem na nie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, tak kreatywna i pozytywnie nastawiona osoba jak Ty nie lubi zółtego? ;)
      Trzymaj się ciepło!

      Usuń
  13. Mój typ to zdecydowanie nr 4! Cudnie ożywiłaby ten ponury, deszczowy dzień. ach!

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo energetyczny akcent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam po raz pierwszy na moim blogu! Bardzo mi miło.
      Zgadza się. Kolor żółty - potężna dawka dobrej energii :)
      Pozdrawiam.

      Usuń