poniedziałek, 15 października 2012

ELLEFSEN CAFE SCANDINAVE


Brakuje mi w Trójmieście skandynawskiej restauracyjki prowadzonej przez rodowitych Szwedów. Z pasją!
A teraz przenosimy się do Kanady, gdzie w Montrealu przy St-Zotique Est znajduje się ELLEFSEN Cafe Scandinave.

To na dzisiaj nie koniec. Zajrzyjcie jeszcze.
Miłego dnia!

18 komentarzy:

  1. Kasiu
    Ostatnio w Wysokich Obcasach czytałam o Charlottcie w Warszawie (takie francuskie bistro) która stała się miejscem kultowym i tak sobie pomyślałam - fajny pomysł na mały biznes ciekawe czy w Gdańsku coś takiego by wypaliło ja jestem na tak lubię takie klimaty i ten duży stół przy którym każdy może usiąść i pogadać z przypadkową osobą :). Kasiu muszę się pochwalić znajomi dopięli swego i otworzyli w Gdańsku przy Motławie hostel wystrój w stylu skandynawskim zajrzyj www.riverside-hostel.pl trzymam za nich kciuki :)
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ja też czytałam ten artykuł w WO. A pamiętasz piekarnię z "It's Complicated"? - podobny styl.
      Kluczem do sukcesu w tej branży (tak jak w każdej innej) jest pasja, zaangażowanie i autentyczność. To wyczuwa się na milę i właśnie to przyciąga. Warto zadbać o dobrą, spójną identyfikację wizualną, dobrą aranżację wnętrza. Klienci nie dowiedzą się, że restauracja zatrudnia wyśmienitego kucharza, jeśli nie przyciągnie ich miła atmosfera i przemyślany projekt wnętrza.

      Kasieńko, miłego dnia!

      Usuń
  2. Kasiu, podpisuję się pod zapotrzebowaniem;-) i chciałam jeszcze nawiązać do wczorajszej Twojej wypowiedzi - musisz wiedzieć że to Ty wzbudzasz pozytywne emocje i na mnie to działa;-))). W takich wnętrzach czułabym się jak w domu.
    Konkurs - super pomysł.
    Bardzo ciepło pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Asieńko,

      Mamy już 5 konkursowiczek, są zdjęcia... jeszcze takiego konkursu nie robiłam. Myślę, że to będzie dobra zabawa. 2 listopada wszystkie zdjęcia zostaną opublikowane, także wtedy będzie można zobaczyć co wysłała konkurencja :)

      To taka odskocznia od naszej codziennej pracy projektowej :)

      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  3. Hej Kasiu:)
    wspaniała knajpa, a u nas powinno być takich i podobnych jeszcze więcej... niesamowity klimat w nich panuje, a człowiek gdy wchodzi do środka ma wrażenie, że znalazł się zupełnie w innym świecie... miałam tak ostatnio będąc w Krakowie. weszłam do La Petite France... coś niesamowitego:) tutaj podoba mi się tablica, wspaniałe krzesła i lampy:) uwielbiam styl skandynawski:))) miłego dnia i do później

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu w porównaniu do zagęszczenia kawiarni i restauracji we Francji to my raczkujemy, ale z każdym rokiem jest ich coraz więcej także i u nas.

      Miłego dnia!

      Usuń
  4. O tak, dobra kawa i cynamonowe bułki, to byłoby coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w tej kanadyjskiej kafejce są super krzesła. Pomysł z malowaniem "nie do końca" podoba mi się już od jakiegoś czasu. Tutaj ujęty trochę inaczej niż dotychczas (malowanie lub niemalowane nogi). Bardzo fajne wnętrze.

      Usuń
  5. Hej,hej,
    ale zgłodniałam, patrząc na ciasteczko...chyba z żurawiną:))
    Co do małej knajpki w stylu skandynawskim - hmm...ciekawy pomysł...mam już nawet w głowie porozdzielane zadania ;)

    Uśmiechu!
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, a może by tak zrobić zwrot o 180 stopni? Ten Twój wspaniały jabłecznik byłby hitem! I te sosy... rewelacja :)

      Bylibyśmy stałymi klientami :)
      Przemyślcie sprawę :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Ale kusisz!!
    Jeśli chodzi o ciasta, ciasteczka, desery...nie ma sprawy.
    Muszę zacząć ćwiczyć skandynawskie słodkości :)
    Administracyjno-prawnicze kwestie- załatwione:) Co do projektu, loga - może jednak spółka? ;) w kupie raźniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. How is it going, eh? - skoro dzis o Kanadzie, to przywitalam sie po kanadyjsku. To "eh" na koncu jest kanadyjskie ;-).
    Kasiu, do Kanady zawsze bardzo chetnie. Do Szwecji tez, tym bardziej, ze jeszcze nigdy tam nie bylam.
    Pozdrawiam serdecznie, ze slonecznej dzis Warszawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, szczerze mówiąc, umieszczając dziś rano tego posta myślałam o Tobie. Kojarzysz tę kawiarenkę?
      To ja dla odmiany pożegnam się po szwedzku :)
      Kram!

      Usuń
    2. Ja mieszkalam w Toronto, czyli 800 km od Montrealu. Bylam w Montrealu kilka razy, ale tej kawiarni nie znam. Szkoda, bo wyglada swietnie.

      Usuń