czwartek, 6 września 2012

BEZ TELEWIZORA DA SIĘ ŻYĆ

Przeprowadzając jakiś czas temu standardowy wywiad z naszymi klientami poprzedzający prace projektowe usłyszałam odpowiedź: "Nie będzie potrzebne gniazdo telewizyjne, bo my nie oglądamy telewizji i nie potrzebujemy telewizora". 
Przyznam, że wcale mnie to nie zdziwiło. Może dlatego, że sama nie oglądam telewizji?
Nie jest to podyktowane moim buntem przeciwko rozrywce czy technologii. To raczej niechęć do bezmyślnego gapienia się i "brania na klatę" każdej negatywnej informacji. 
Interesujące mnie wiadomości czerpię z gazet, radia i internetu. Mam wrażenie, że oferta stacji telewizyjnych prezentuje coraz niższy poziom. Trudno znaleźć w niej coś ciekawego. Dlatego szukam alternatyw. Sama dokonuję selekcji i bardzo mi to odpowiada.

Polecam wszystkim zagorzałym telemaniakom chociaż kilkudniowy detox! Co Wy na to? 

Odbiornik telewizyjny DONEY 14" zaprojektowany w 1962 r. przez przez Richarda Sapper'a i Marco Zanuso dla włoskiej marki Brionvega. 

Miłego dnia!

27 komentarzy:

  1. Coś w tym jest, znajomi mają trzech synów - bardzo fajna rodzinka, nie oglądają telewizji, jedynie filmy na DVD. U nas w domu rownież nie tracimy czasu na oglądanie telewizji, oczywiście od czasu do czasu właczamy "magiczną skrzynkę" zazwyczaj są to konkretne stacje ( Domo;-) National geographic itp). Wydaje mi się jednak, że w dużej mierze telewizję zastąpił internet i cały zestaw urządzeń z nim związanych, zastanawiam się czy to dobra alternatywa:-(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze 30 lat temu awaria telewizora oznaczała domową tragedię. Dzisiaj byłoby to samo, gdyby odłączono internet.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Zwłaszcza jak ktoś pracuje dzięki internetowi.

      Usuń
  2. My mamy w domu gniazd telewizyjne nawet w kilku pokochaj ale nie posiadamy ani anteny ani odbiornika telewizyjnego. Nam nie przeszkadza jego brak (i tak nie ma kiedy ani co oglądać). Brak telewizora przeszkadza najbardziej naszym bliskim bo oni nie wyobrażają sobie domu bez telewizora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że czasami telemaniakom nie mieści się w głowach jak można tak żyć? :)

      Usuń
  3. nie mam telewizora od prawie 3 lat:)))) jest cudnie:)))))...śmiejemy sie ,że wyburzylismy tyle scian ,ze nie ma nie niego miejsca:)) detoks polecam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)

      Kochana, wywołałaś ciekawy temat - gdzie umieścić telewizor we wnętrzu? Trzeba przy tym pamiętać o dobraniu odpowiedniej wielkości ekranu, optymalnym rozkładzie sofy i dodatkowych siedzisk, a na końcu o zaplanowaniu kina domowego. Po drodze pojawia się też temat szafki rtv. Proponujemy zazwyczaj kilka rozwiązań, które umożliwiają obsługę telewizora za pomocą pilota przy jednoczesnym zasłonięciu mebla frontami.

      Czasami zdarza się nam projektować wnętrza, które pierwotnie zdawałoby się nie mają możliwości ustawienia w nich telewizora. Wszystko jest do zrobienia. Trzeba tylko wiedzieć jakich użyć rozwiązań.

      Oczyszczający detox - jak najbardziej tak! :)

      Usuń
  4. Kasiu, jasne, że się da! My tak szczęśliwie żyjemy od kilku lat i nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej!
    Dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jest NAS (osób bez tv) całkiem sporo :)
      Miłego dnia!

      ps. Wkrótce planuję zrobienie Lussekatter (pierwszy raz) :). Ciekawe jak wyjdą?

      Usuń
  5. Kasiu widzę, że nie jesteśmy odosobnieni, u nas to za sprawą męża nie mamy tv i już i jest mi z tym dobrze oczywiście telewizor mamy bajki puszczamy i filmy oglądamy. Teraz się zastanawiam bo widzę, że mOj 4 latek lubi oglądać filmy przyrodnicze i discovery by się przydało ciekawe czy dam się złamać i czy talerz wyląduje na dachu jak na razie bez telewizji żyjemy 7 lat słuchamy za to radia wiernie od lat trójkę.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, problem może się pojawić, gdy maluch idzie do przedszkola, szkoły i nie jest "na bieżąco", a kumple tak :). Ale ten temat też można opanować :). Wszystko jest kwestią podejścia do sprawy.

      My - EskaRock.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. My nie mamy telewizora z wyboru. Ja czasem ogladam jakies programy (angielskie, amerykanskie lub kanadyjskie) przez Internet. Mamy tez projektor i duzy ekran opuszczany z sufitu do ogladania filmow na DVD i czasem w zimie ogladamy jakis film wieczorem w weekend.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadoma rezygnacja z posiadania telewizora w domu nie jest równoznaczna z odcięciem się od obrazów, dźwięków, programów i filmów, które są mega inspirujące.

      ps. Oglądałam sporo programów wnętrzarskich produkcji właśnie kanadyjskiej :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Chyba znam tych telewizyjnych abstynentów, o których wspominasz Kasiu :)
    Rzeczywiście brak telewizora wpływa oczyszczająco na umysł, a i ciało - zwłaszcza kręgosłup - nie narzeka. Na plus zaliczyć można też to, że ekran TV nie staje się domowym "ołtarzykiem" przykuwającym uwagę i dominującym nad resztą wyposażenia(zwłaszcza gdy jest to gigantyczna "plazma" :) Niestety cały zaoszczędzony na telewizji czas może pochłonąć mimo wszystkich swych zalet, o których piszesz, internet. Przede mną więc kolejny etap samodoskonalenia - ograniczyć przeglądanie sieci, co - przyznaje - dużo łatwiej przychodzi gdy zewsząd "woła las".

    Pozdrawiam serdecznie,

    Mikołaj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj, zgadzam się w 100%, że cały zaoszczędzony na telewizji czas potrafi pochłonąć internet. Trzeba się kontrolować, co nie jest łatwą sprawą :)
      Wysłaliśmy do Was maila :)
      Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia wkrótce!

      Usuń
  8. Kasiu, dzis na blogu Helena Skarp zobaczylam motyle podobne do Twoich. Czy to Twoje udalo Ci sie zdobyc Szwedzki rynek? http://helenaskarp.blogspot.com/2012/09/hagedornhagen.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu, nie, to nie nasze owady :)
      Do tej pory naszymi klientami były osoby z terenu Polski.

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. U nas również brak TV, nasi znajomi nie mogli tego znieść i kupili nam telewizor na ślub, zatem mamy telewizor, ale nadal bez TV:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My nasz stary telewizor oddaliśmy w dobre ręce przy pierwszej okazji.
      Swoją drogą reakcja otoczenia na brak TV może być ciekawa. Np. Nasz Pan Elektryk najpierw zdawał się nie przyjmować naszej deklaracji do wiadomości długo milcząc, a kiedy już ochłonął to za wszelką cenę chciał nam "wypuścić gdzieś kabelek antenowy tak na wszelki wypadek" :)

      Mikołaj i Agata

      Usuń
    2. Marta, nawet nie przypuszczałam, że tak wiele czytelników mojego bloga nie ogląda telewizji, a nawet świadomie nie posiada odbiornika tv. Co się dzieje? :) Ani jednego komentarza od zagorzałego miłośnika oglądania telewizji...

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. Aga i Mikołaj, reakcje niektórych osób na brak telewizora są rzeczywiście zaskakujące :). To samo dotyczy reakcji ludzi na widok łazienki bez kafli, ale za to całej w drewnie :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. mi to nie jest potrzebne takie gnaizdko do telewizora mimo że stoi nikt nie oglada wszytsko co chce wiedziec jest na intyernecie chyba ze mój szkrab pooglada swoje bajki jak dla mnie telewizor mógłby nie istenienc ... wole isc do kina czy właczyc sobie cos fajnego na laptopie pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  11. Nam się spalił telewizor niespełna 2 lata temu i od tamtej pory mamy po prostu więcej czasu na inne rzeczy np. na słuchanie trójki :) Wszystko do oglądania, co nas interesuje, jest dostępne w sieci, więc naprawdę nie mamy na co narzekać. Choć w zeszłym roku mój zerówkowicz przyszedł ze szkoły i zapytał błagalnym tonem: "Mamooo... czy my kiedyś będziemy mieć telewizor?" :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakbym słyszała siebie, haha :D Też nie mamy gniazda TV w naszym nowym M, a wszystkie anteny z balkonu poszły do utylizacji :P Popieram w pełni!!! Pozdrawiam Kasieńsko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj my też TV nie mamy ! córka ma 6 lat, własnie poszła do szkoły - często chodzimy do kina, internet oczywiście pod kontrola i nie za często póki co..nie sądzę abym miała kiedyś problem z jej "odstawaniem" i tym że nie będzie na bieżąco - jest przy tym indywidualistką ;-)
    ja sama nie czuję się gorzej z tym, że nie mogę zabrac głosu ws. aktualnych wydarzeń w serialach i innych szopkach...pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń