piątek, 17 sierpnia 2012

LIKE A BOY?

Męska moda fascynowała mnie od zawsze. Lubię czerpać z niej inspiracje interpretując na swój własny kobiecy sposób. Preferuję wygodny i pachnący morską bryzą styl. Chłodna kolorystyka jakby sprana lub wypłowiała na słońcu. Ideał!

1 - wełniana kurtka, Freemans Sporting Club; 2 - spodnie, 3, 4 - bluza, 5 - T-shirt, Scotch&Soda; 6 - szwedzki "kultowy" plecak, Kanken; 7 - buty, Rick Owens; 8 - czarna bransoletka z haczykiem, Need Supply Co.   

Nice Friday!

13 komentarzy:

  1. oj mnie też się bardzo podoba! już nie raz zdarzyło mi się kupić przymały męski sweter:P
    a tutaj stawiam na 3 i 5 :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wybieram wszystkie! :)
      6 - rewelacyjny plecak na laptopa, 7 - mój fason idealny.
      Aniu, pozdrawiam serdecznie i życzę udanego weekendu!

      Usuń
  2. Często tak jest, że rzeczy z męskich sklepów dużo bardziej mi się podobają, niż te w babskich (np. w Cottonfieldzie, Bennetonie lub Hilfilgerze:) Mój rozmiar jednak jest bardzo niemęski (36) i kupować nie mam jak:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, tak. Z trzydziestką ósemką jest trochę lepiej :)

      Usuń
  3. lubie takie kolory i styl.. ale niestety nie na sobie.. ja w tych kolorach wygladam blado jak trup :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, zapraszam na jutrzejszy post. Myślę, że może się Tobie spodobać.
      Trzymaj się ciepło! :)

      Usuń
  4. Cenię sobie wygodę i wszystko mile widziałabym w mojej szafie.
    Szczególnie buciorki od Owensa. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponadczasowy styl w ciepłych i naturalnych kolorach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że co roku wiosną styl marynistyczny powraca jak bumerang. Dla mnie jest całoroczny i w nieco okrojonej wersji kolorystycznej niż ta tradycyjna, czyli bez czerwieni.
      To taki trend, który da się lubić. Może dlatego, że kojarzy się z morzem i wakacjami?

      Joasiu, witam serdecznie na DP-blogu!
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Zdecydowanie to mnie jest miło i przyznam że wszystkie moje dotychczasowe poszukiwania internetowe prowadziły do Twojego bloga co zaowocowało kilkoma komentarzami:) i jeszcze tylko coś nie na temat jeżeli mogę uwielbiam A modo mio wystrój, jedzenie a zwłaszcza właścicieli.

      Usuń
    3. Ja również :). No, proszę to mamy wspólnych znajomych?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Oooooooooooo :) ja też to lubię... marzą mi się takie męskie jeansy... na mój rozmiar :)

    OdpowiedzUsuń