czwartek, 19 kwietnia 2012

MIESZKANIE NA SPRZEDAŻ - SZTOKHOLM

Często przeglądam oferty szwedzkich biur obrotu nieruchomościami. Moją uwagę zwróciło ostatnio niewielkie mieszkanko położone w samym centrum Sztokholmu. Jestem ciekawa czy Wam także przypadnie do gustu? Na 39-ciu metrach kwadratowych mieści się pokój dzienny, aneks kuchenny, łazienka z wydzieloną pralnią i mały hol.

Czy doborem sprzętów w tym wnętrzu rządził przypadek? Każde krzesło inne, trzy lampy nad stołem też nie stanowią kompletu, a jednak całość tworzy udaną fuzję.

Białe, niewielkie kafelki z czarną, kontrastową fugą to dość częsty widok w szwedzkich kuchniach i łazienkach.





Open space podzielony został na poszczególne strefy: kuchenną, jadalną, wypoczynkową, sypialną i do pracy.


Afrykańska maska zawieszona na półce i retro walizka/kufer podróżny kojarzy mi się z projektem domu, nad którym obecnie pracujemy. Tutaj chciałam pozdrowić naszych przesympatycznych klientów Panią Agatę i Pana Mikołaja z Sopotu, o których wiem, że czytają DB-bloga.

Wszystkie zdjęcia: Gripsholms.

31 komentarzy:

  1. Piękne mieszkanko znalazłaś Kasiu! Az trudno mi uwierzyć, że ma tylko 39 metrów kw.! Taka duża kuchnia, stół jadalny.. Ja mam 42 metry, ciasno u mnie bardzo, a w pokazanym przez Ciebie mieszkaniu przestrzeń aż bije po oczach. Pewnie dlatego, że jak napisałaś, to open space. Rzucił mi się w oczy kominek ze świecami. Uwielbiam takie inspiracje! :) Dziękuję za piękne zdjęcia! :)
    Spokojnego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malina, szwedzkie agencje nieruchomości zatrudniają profesjonalnych fotografów i stylistów, którzy odpowiednio aranżują wnętrza mieszkań i domów wystawianych potem na sprzedaż. Dlatego właśnie 39 metrów na zdjęciach wygląda na dużo, dużo więcej :)
      A jak przedstawia się to w Polsce? Zdjęcia bardzo często wykonywane są po prostu komórką :). Także przygotowanie wnętrz do sprzedaży, czyli zadbanie o stylizację, czy chociażby zredukowanie dekoracji i nadmiernej ilości przedmiotów jest rzadko praktykowane :)

      Ja także życzę Ci spokojnego wieczoru! Dzięki za komentarz. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Masz rację..! Sama o tym nie pomyślałam, ale Ty jesteś na bieżąco, więc bardziej zwracasz na takie rzeczy uwagę :) Szkoda, że w Polsce nie dba się JESZCZE o tak ważne szczegóły.. Miejmy nadzieję, że się to wkrótce zmieni, bo myślę, że jest wiele do pokazania, a słabe zdjęcia na pewno rzutują na zainteresowanie daną nieruchomością..
      Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Malinko, sposób podania ma bardzo duże znaczenie (w zasadzie w każdej dziedzinie). A jak czasami zdarza mi się oglądać zdjęcia wnętrz z naszych rodzimych biur sprzedaży to szczerze mówiąc momentami nie wiem co powiedzieć :). A jak to wygląda we Francji? Orientowałaś się?

      Usuń
    4. Przeglądałam trochę, kiedy szukaliśmy mieszkania do wynajęcia. Byłam PRZERAŻONA!! Przynajmniej tutaj, w Alzacji.. mieszkania na zdjęciach w większości wyglądały jak po dobrej imprezie.. Zastanawiałam się, jak można w ogóle coś takiego pokazać. W moich oczach tak fatalnie przedstawione mieszkania są na wstępie skreślone. Uważam, że Francuzi przywiązują do tego jeszcze mniej uwagi, aniżeli Polacy.. Chyba, że trafiałam akurat na takie wynalazki ;)

      Usuń
  2. Niby taki misz-masz, a wszystko razem tworzy świetną całość. Myślę, że oprócz tego że mieszkanie to open space to plusem jest wysoki sufit który również nadaje przestrzeni. Ciekawe ile takie mieszkanko kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, ja myślę, że wysoki sufit + dobry obiektyw + dobre doświetlenie :)
      A mieszkanko kosztuje 2.250.000 kr, czyli... trochę ponad milion złotych...
      Tylko brać! ;)

      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
    2. No tak :) Pamiętam jak kiedyś w UK mieszkaliśmy w wynajmowanym domu i mieliśmy dość nieciekawą kuchnię, brzydkie stare meble i ogólny bałagan i kiedyś pstrykneliśmy w niej jakieś zdjęcie i później nie mogłyśmy uwierzyć że to ta sama kuchnia, nawet szafki wyglądały jakby były nowe. Żludzenie optyczne, czy co ;)

      Usuń
  3. Kasiu chyba gramy na tych samych falach...rano ogladalam wlasnie to mieszkanie...i bardzo ale to bardzo mi sie podoba:))gdybym tylko miala w planach zmian zmiejsca zamieszkania ...gdzies za granica wybralaby Sztokholm i to mieszkanie....:)rewelacja:)pozdrawiam.Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, mieszkanie jest świetne, ale jak się tak bliżej przyjrzeć to można stwierdzić, że to tylko dobra stylizacja. Gdyby pochować te wszystkie "gadżety" nie byłoby już tak rewelacyjne :)

      Nie ma to jak wykończenie! :)

      A ja ostatnio przypadkowo natknęłam się na zdjęcia wnętrz-inspiracji Twojego ulubionego domu (tego z białą podłogą) :).

      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  4. Łał, jest piękne :)Niby wszystko przypadkowe, ale raczej nie przypadek rządził przy urządzaniu tych wnętrz.
    Niedawno przeglądałam oferty jakiegoś biura nieruchomości. Polskiego oczywiście ;)
    I "najfajniejsze", co znalazłam, to np. nieruchomość za ponad milion, a zdjęcie "cyknięte" zza jakiegoś krzaka i krzak bardziej na zdjęciu widoczny niż nieruchomość :)
    Żałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dani, ja uważam że "najciekawszym" kąskiem są polskie łazienki uwiecznione na zdjęciach biur nieruchomości :). Przyświeca im hasło "nie mamy nic do ukrycia" :). Bardzo często w tych pomieszczeniach jest tak dużo kosmetyków ustawionych na zewnątrz, dekoracji i innych elementów, że trudno przyszłemu kupcowi dostrzec potencjał tego wnętrza :)

      Usuń
    2. Tak, te łazienki są najlepsze:))) Mnie tu trochę niepokoją te małe kafelki z ciemną fugą, jak z zeszytu w kratkę... No ale ja taka marudna jestem:)

      Usuń
    3. O tak :)
      Nawet suszące się pranie potrafi być na zdjęciu ;)

      Usuń
    4. Gabi, a ja ostatnio zauważyłam, że bardzo często znajduję zdjęcia wnętrz z takim właśnie kontrastowym połączeniem fugi i kafli. Rzeczywiście na początku mnie to też raziło, ale im na nie dłużej patrzę... :) to mam pomysł na temat kolejnego posta :).
      Aha, Gabi i oczywiście - nie jesteś marudna!:) Masz fajne poczucie humoru i bardzo lubię zaglądać na Twojego bloga :).

      Dani, ha ha, dokładnie tak, a czasem i mop w wiadrze również znajdzie się w kadrze aparatu :))

      Usuń
    5. Dzięki Kasiu:* Może jak dłużej popatrzę, to też się przekonam:)) Podobnie miałam z kafelkami "paryskie metro":)) Pozdrawiam Cię.

      Usuń
  5. Rzeczywiscie, mieszkanie bardzo przestronnie wyglada i ciekawie sie prezentuje, choc szczerze mowiac na to mieszaknie wole popatrzec niz w nim zamieszkac :)
    Kiedy wynajmowalam mieszkanie w Sztokholmie, dostalam zdjecia na ktorych moja lazienka wygladala jak prawdziwy salon kapielowy, a finalnie okazalo sie, ze nie ma pewnie nawet 2m2!
    To prawda, ze Szwedzi sztuke sprzedazy mieszkan opanowali do perfekcji. Moja kolezanka niedawno sprzedawala mieszkanie i pol domu wyniosla do piwnicy, bo nic zbednego nie moglo tam stac. Ale bardzo szybko mieszkanie sprzedala, jeszcze szybciej kupila kolejene. Sprzedaz i kupno mieszkania w Szwecji odbywa sie nikiedy jak zakup bulek na sniadanie. Szwedzi tez stosunkowo czesto zmieniaja mieszkania, ruch na rynku jest tu niesamowity.
    A co do rodzimych biur nieruchomosci, to trzeba przyznac, ze az czasem rece opadaja, jak widzi sie zdjecia. Jakis czas temu wynajmowalam mieszkanie i postaralam sie, by zdjecia do ogloszenia byly zrobione sensownie. Pan, ktory finalnie wynajal to mieszkanie, na poczatku nam nie dowierzal, myslal ze to mieszkanie z katalogu!!! A wcale nie bylo jakies rewelacyjne, zupelnie zwyczajne.
    Kasiu, co do polskich lazienek - fakt, czesto nie ma nic do ukrycia, ha, ha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, my też podczas sprzedaży zadbaliśmy o dobrej jakości zdjęcia no i wzięliśmy sprawę we własne ręce rezygnując z pomocy biura. W efekcie - było bardzo intensywnie. Codziennie zapisy i kolejka odwiedzających. Po niecałych dwóch tygodniach sprawę sfinalizowaliśmy :). I jeśli ktoś mi powie, że są martwe okresy w sprzedaży nieruchomości, to nie uwierzę :)

      Trzymaj się ciepło!

      Usuń
    2. Gratuluję wyniku, sprzedać mieszkanie w dwa tygodnie wydaje się sztuką!
      Przyznam, że naprawdę trudno jest znaleźć coś ciekawego. Dlatego nigdy nie zdecydowałam się do tej pory na zakup mieszkania już wykończonego, zawsze patrzę na dewloperskie bądź do totalnego remontu.
      Jeszcze nigdy nie sprzedawałam mieszkania, ale pewnie za jakiś czas zmierzę się z tym zadaniem. Myślę, że sprzedażą też się sama zajmę i zainwestuję w dobre zdjęcia i odpowiednie przygotowanie wnętrz.
      Do tej pory wynajmowałam kawalerkę. Podobno wynająć też nie jest tak łatwo, tym bardziej że cena nie należała do najniższych. Ale ku mojemu zdumieniu, po umieszczeniu ogłoszenia telefony tak się rozdzwoniły, że musiałam wyłączyć komórkę. Chętny znalazł się w jeden dzień i jestem teraz bardzo zadowolona z lokatora!
      Pozdrawiam
      Marta

      Usuń
  6. Kasiu my jestesmy cztery:))Jest jeszcze Karina:))a Tak wogole to Ania prowadzi kwiaciarnie hobbistycznie....na zycie sa inne plany...wlasnie konczy studia :))pozdrawiamy cieplo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, trzecia bliźniaczka... chyba nie? Już wiem! Tym razem to Ty masz siostrę bliźniaczkę? Zgadłam? :)
      Ha ha. Co za intryga :). Tak się nie robi! Trzeba od razu mówić i już! :)

      Usuń
  7. Dla mnie mieszkanie z aranżacją wygląda ciekawie, ale bez wszystkich dodatków byłoby takie hmmm sterylne....trochę kojarzy mi się wtedy (mam nadzieję, że nie urażę Cię porównaniem) z salą operacyjną - zwłaszcza obszar kuchni i stołu. Mieszkanie zdecydowanie nie dla lekkich bałaganiarzy (czyt. mnie), w open space nie ma miejsce na ewentualny mały, swój prywatny bałaganik ;)Generalizując - ciekawa koncepcja, ale zdecydowanie nie dla mnie.

    Co do zdjęć mieszkań na rodzimym rynku jestem na fazie ich przeglądania, bo poszukuję mieszkania i już mi ręce opadają....ale macie racje - łazienki są the best ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, łazienki są the best :).

      Jeśli mogę coś podpowiedzieć to zwróć uwagę przy wyborze na układ mieszkania. Dobrze rozplanowane wydaje się większe niż jest w rzeczywistości i daje więcej możliwości. Ideałem jest mieszkanie na planie kwadratu lub podobne. Ma to dodatkowo związek z Feng Shui (jeśli bierzesz to pod uwagę) :)

      Czas szukania nowego mieszkania, potem projektowanie go i urządzanie jest najciekawsze. Trzymam kciuki. Powodzenia! Daj znać na swoim blogu jak coś znajdziesz :)

      Usuń
  8. świetne są aranżacje scienne - ja marzę o skomponpwaniu moich zdjęć i jakiś fajnych grafik w jakąś fajną kompozycję ...

    to jest sztuka wbrew pozorom ...

    wrazenie przestrzenności tworzy chyba kolor i te małe mozaiki na ścianach, które optycznie ją powiekszają.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thymka, układ obrazów na ścianie, zgadzam się z Tobą, to temat, który warto przemyśleć, a nie zostawiać przypadkowi :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Naprawdę czasami bardzo smutno patrzy się na ogłoszenia rodzimych biur nieruchomości. Na pewno w Polsce rynek jest inny niż w Szwecji, ale wydaje mi się, że wszędzie warto zainwestować w jak najlepsze pokazanie mieszkania.
    A tu anty - przykład. Z praniem i wystawkami wszelkiego rodzaju. Rower, całkiem fajny zresztą, służy tutaj jako suszarka na ręcznik...
    Nie mogłam się powstrzymać, załączam

    http://dom.gratka.pl/tresc/397-36204459-wielkopolskie-poznan-grunwald-lazarz-sowinskiego.html#054b9d2a75a350a6,32

    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups :), tak, to taki standardowy przykład :)
      Pozdrawiam,

      Usuń
    2. Mam dla Was Dziewczyny całą masę takich perełek:
      http://ekskluziff.pl/tag/łazienka

      Cały blog: www.ekskluziff.pl jest po prostu BOSKI!

      Enjoy :)))

      Usuń
    3. Gabi, gdzie Ty to znalazłaś?? :) Ha ha, a ja myślałam, że widziałam już dużo :)

      Usuń
  10. Witam, czy ktoś może wie gdzie można nabyć taki stół do jadalni? Szukam od jakiegoś czasu, bezskutecznie.

    OdpowiedzUsuń