piątek, 13 kwietnia 2012

APARTAMENT W HONG KONGU

Mieszkania w Hong Kongu są bardzo małe. Jak sobie z tym poradziła Candace? Cudem udało się jej znaleźć większą niż przewiduje tzw. norma powierzchnię komercyjną i przekształcić ją w mieszkanie. Skromny budżet zmusił właścicielkę do podjęcia pewnych decyzji - jak dla mnie bardzo udanych. Na przykład tradycyjną szafę zastąpiła taką wykonaną własnoręcznie z metalowych rurek, białych półek Lack i wiklinowych koszyczków rodem z Ikea. Candace świetnie zestawiła to z ikonami designu - krzesłami Vitra. Mimo, że mieszkanie znajduje się w Hong Kongu, jednak posiada skandynawski klimat, nie uważacie?

Have a nice Friday!




1 - lampa podłogowa Mgm Grand, Eichholtz; 2 - rower Caferacer men solo black; Creme Cycles; 3 - Eames Plastic Side Chair, 4 - Panton Chair Classic, Vitra; 5 - kosz wiklinowy Branäs, Ikea; 6 - świecznik, Madame Stolz.

16 komentarzy:

  1. Kasiu naprawde w pierwszej chwili ze to mieszkanie skandynawskie....piekne.Podoba mi sie rogaty swiecznik...:)jeden juz mam w domu ...ale nie jest taki wysoki...:)i lampa....super.Milego dnia...pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Alu, tak, lampa jest świetna. Pasuje zarówno do loftu jak i do klasycznych, stylizowanych wnętrz.
    W Gdańsku jest dzisiaj mega słonecznie. Nareszcie! :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te metalowe, białe szafeczki w kąciku jadalniano - kuchennym. Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :). Do tego przemysłowego stylu pasują idealnie. Lubię też te białe szafki z serii PS: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/40100192/

      Trzymaj się! :)

      Usuń
  4. Ojej jaka piekna lampa!! Ja tez bym nie pomyslala, ze to Hong Kong, wow, piekne rozwiaznia! Pozdrawiam cieplusio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, właśnie, kto by pomyślał, że to Chiny, prawda? :)
      Syl, dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  5. Ale miłe wnętrza, tylko ta czacha mi nie leży;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha. Jeszcze kilkanaście lat temu "czachy mi leżały" :P, a teraz już mniej :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Kasiu a u mnie pada....od rana...co ja pisze?leje....glowa mnie boli juz chyba od tygodnia....trzeba to przetrwac.pozdrawiam i czekam na post o torebkach:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, no właśnie mam dylemat :), czy tematycznie zataczać coraz szersze kręgi, przecież założeniem był blog o wnętrzach, a coś czuję, że jak zrobię post o torebkach, butach (a o tym mogłabym bez końca), to zrobi się z tego blog lifestylowy... :)

      Usuń
  7. Kasiu, rewelacyjnie-klimatycznie i designersko. Nawet te kable fajnie wpisują się w klimat. Lampa podłogowa to moja faworytka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam przez lata otwartą garderobę, ale nie uważam tego rozwiązania za dobry pomysł. Kurz, zabrudzone ramiona w ubraniach i jakby wieczny bałagan. Teraz ubrania pozamykałam:) Nie krytykuję pomysłu, ale u mnie nie zdał egzaminu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi, zgadzam się z Tobą, że wielkim minusem otwartych garderób jest kurz osadzający się na ramionach ubrań. Osobiście preferuję tradycyjne szafy, albo osobne, zamknięte pomieszczenia przeznaczone na garderobę. W przypadku tych drugich bardzo ważna jest dobra wentylacja.

      Pozdrawiam! :)

      Usuń