czwartek, 15 marca 2012

W STRONĘ MARAKESZU

Maroko jest kopalnią inspiracji nie tylko dla entuzjastów orientalnego stylu, ale również dla architektów wnętrz. Jeśli meble to tylko te bogato zdobione z charakterystyczną ornamentyką, jeśli tkaniny to tylko te w intensywnych, nasyconych barwach: fioletu, błękitu, turkusu, różu i czerwieni.
Przyznam, że dla mnie osobiście to zbyt wiele. Potrzebowałabym wytchnienia. Interesuję się ostatnio orientalnymi dodatkami do wnętrz, ale widziałabym je raczej w czarno-białych, graficznych aranżacjach. Świetne przykłady takich stylizacji znajduję u Skandynawów. Chciałabym pokazać je w kolejnych postach na DB-blogu. Okazuje sie, że dwa tak różne style jak oszczędny skandynawski i zdobny, emanujący feerią barw orientalny można połączyć otrzymując w rezultacie rewelacyjny efekt!


A tymczasem jeszcze odrobina koloru...

Miłego dnia!

Collage ze zdjęcia: Impressionen.

1 - marokańskie koszyki, Boho-Morocco; 2 - marokańskie pufy, Boho-Morocco; 3 - świeczniki na tealighty Glansig, IKEA.

15 komentarzy:

  1. Taki kosz by mi się przydał, bo mój na lato okazał się za mały:) Odwiedziłam stronkę Boho-Morocco, bardzo ciekawa, zwłaszcza bogata seria kosmetyków z olejem arganowym:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Taki kosz też by mi się przydał :). W końcu mamy tak blisko na plażę :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Kasiu:) Boskie pufy! I w jakich fajnych kolorkach! Kosze też niczego sobie i takie akcenty rzeczywiście fajnie pasują do skandynawskiego umiaru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Aniu, bez specjalnego przepychu styl orientalny jest do strawienia ;)
      Pozdrawiam serdecznie!
      ps. Ciekawy reportaż z Lund. Będzie ciąg dalszy? :)

      Usuń
  3. Kosze to bym sobie sprawiła.
    Śliczne są szklane pastelowe lampiony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaga, koszyk to mój must have na lato :)

      Czytałam w Twoim mailu o Toile de Jouy. A to pech, że już skończyli produkcję.

      "Zamówienie na 120 małych szytych zajączków i ptaszków" to ogromna ilość! :) Gratuluję zlecenia! Rewelacja!

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Hej Kasiu
    Właśnie się tak zastanawiam jak Szwedzi to robią tzn łączą orientalny styl z ich prostotą wychodzi im to świetnie. Jak jestem w Szwecji to zawsze odwiedzę jeden z moich ulubionych sklepów Indiska mają tam fajną kolekcje ubrań ale tez i ogromy dział z wyposażeniem wnętrz ( uwielbiam ich narzuty i poszewki na poduszki).
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, zastanawia mnie też jak Szwedzi to robią, że potrafią uzyskać orientalny charakter wnętrz przy użyciu dodatków tylko w kolorach białym i czarnym? Właśnie takie aranżacje przemawiają do mnie najbardziej :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  5. też mam czasem zajawki na orient, ale w bardzo minimalnej dawce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina, pamiętasz ten boom w latach 90-tych? Na każdym rogu sklep indyjski :)

      Usuń
  6. o właśnie takie kosze to jest coś co lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baaardzo lubię mieszankę stylu skandynawskiego i marokańskiego.
    Pozdrawiam
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  8. Lampiony po prostu śliczne! Już o nich marzę. Lubię tą skandynawską wersję marokańskiego stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiszące lampiony - świetne. Orientalny szyk bez kiczu:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń