wtorek, 6 marca 2012

KTO POWIEDZIAŁ, ŻE...

Kto powiedział, że barwy ciepłych mórz - turkusy, błękity i zielenie, zarezerwowane są tylko do pokojów chłopców? Czemu pokoje dla dziewczynek malowane są przeważnie na kolor różowy? Można i tak, ale to tylko jeden z pomysłów aranżacyjnych.
Gdybym była małą dziewczynką wybrałabym turkusowy, niebieski i zielony, czyli barwy, które tworzą chłodne, lecz wesołe wnętrza. A jaki byłby Wasz wybór? 


Collage ze zdjęcia Sebra.

Collage ze zdjęcia Sebra

 Collage ze zdjęcia Sebra

 Collage ze zdjęcia Sebra

20 komentarzy:

  1. Różu nie lubię. Mój pokój był (jest) w słonecznym, żółtym kolorze z pomarańczowo-czerwonymi dodatkami. Uwielbiam tą kolorystykę. Zieleń z niebieskim podoba mi się, ale u kogoś ;)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu uwielbiam te kolory i w takich czuje się dobrze. Taką kolorystykę mam w pokoju Piotrka i w naszej sypialni. Czasem mam ochotę coś zmienić, dodać jakiś kolor np różowy albo czerwony wtedy wyciągam mój czerwony sweter bo wiem, że to jest chwilowe :) Teraz jestem mamą 3,5 letniego Piotrusia ale już niedługo bo w czerwcu zostanę mamą małej dziewczynki :) i tu mam dylemat bo pokój stoi pusty i nie możemy się zdecydować jak go pomalować mnie kusi bardzo rozbielony róż druga opcja to była tapeta biała w czarne kropki ale nie wszędzie uff mam jeszcze trochę czasu na zastanowienie :)Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu! Wielkie GRATULACJE!!! Ale wesoła informacja na początku dnia :)
      Jest jeszcze chwila na zastanowienie się jaki kolor wybrać do pokoju córeczki :). Kasiu, połączenie rozbielonego, pudrowego różu + niewielka część ściany białej w czarne grochy daje ciekawe, niebanalne zestawienie.
      No, to wakacje powitacie w powiększonym składzie! :) Gratuluję jeszcze raz!

      Usuń
  3. Moje ukochane kolory - w ubiorze. Bardzo mi się podobają te wnętrza - mam synka i widziałabym wszystko w jego pokoju!!!!! Dziękuje za tak piękne kolory z rana:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jednak bylam taka pospolita dziewczynka co lubila roz, biel i czeeerwien!:-)))))
    Ale te kolorki tez sa piekne a przklady pokoikow swietne. Zaraz wysylam do Ciebie maila z podziekowaniami!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syl, bardzo dziękuję za komentarz i maila :)
      Jak przyjdzie mi coś jeszcze do głowy to podeślę :)

      Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń
  5. Na pewno nie zdecydowałabym się na różowy pokoik, może trochę dodatków, ale w pastelach. Te kolorki bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły dobrze czuję się w otoczeniu zimnych kolorów. Nie cierpię natomiast ciepłego, rdzawego brązu.
      Pozdrawiam serdecznie Gosiu!

      Usuń
  6. piękne rzeczy robi Sebra,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaga, widziałaś ich wełniane zabawki? Rewelacja!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Ja uwielbiam niebieski i zielony :) mamy też taki "salon" z kuchnią, kuchnia alpejska łąka,a a kącik telewizyjny morski niebieski :)
    Nie wszystkim się podobają te kolory, ale my je kochamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie! i znów niebiesko :) bardzo podoba mi się sówka na pierwszym zdjęciu :) wprost do przytulenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo piękne jest to zestawienie kolorów! Na szczęście mam chłopca, bo różu szczerze nie znoszę:) Nie rozumiem, czemu wszystkie mamy upierają się przy tym różu, definiując go dziewczęcym. Przecież właśnie niebieski i zielony (niebo i trawka:) są bardzo dziewczęce i optymistyczne:) Dodatkowo - nie przymuszają małych dziewczynek do bycia Barbie!! Pozdrawiam Cię Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale genialne zabawki! ja zawsze wyłowię okiem takie cudeńka,ta sowa -obłęd!!!podobno łączenie zieleni i niebieskiego to faux pas:p -mnie sie podoba-często tak ubieram młodego:p

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne zestawienie kolorów, a huśtawka to najlepsza rzecz w pokoju dziecka:) Prawie jak gabinet do integracji sensorycznej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. mrs.right -nie zgadzam się z tym przymuszaniem. jak matka już prawie 8-letniej dziewczynki wiem,że miłość do różu to pewien etap rozwoju. Oczywiście półroczniak decyzji nie podejmie,ale już 3-4 letnia dziewczynka obserwując koleżanki chce być taka sam jak one,czyli chce różu:p głowa muru nie przebijesz,a gwarantuję,że około 7 roku życia sama niedoszła barbie wyboerze fiolet,czy turkus;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Post o pokojach dziewczęcych a sami chłopcy na zdjęciach :) :) :) gdybym miała dziewczynkę urządziłabym jej pokój podobnie jak teraz chłopcom ...biała baza i szaleństwo kolorowa w dodatkach dodałabym pewnie patchwork ...taki kwiatowo - dziewczynowy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym wybrała z pewnością turkus i może odrobinę cytrynowej żółci ? Za różowym nigdy nie przepadałam:)
    Pozdrawiam
    Daria

    OdpowiedzUsuń