wtorek, 24 stycznia 2012

SZWEDZKA PLOMBA, CZYLI MINIMALISM HOUSE IN A TRADITIONAL SETTING.

Załóżmy, że znajdujemy się na środku głównego placu w szwedzkiej Landskronie. Dalej pójdźmy jedną z brukowanych w 18-tym wieku alei Gamla Kyrkogatan. Gdy spojrzymy na pierzeje po lewej stronie naszym oczom ukaże się niczym miraż biały, minimalistyczny kubik w sąsiedztwie klasycznych domków parterowych krytych czerwoną dachówką. Zupełnie nieoczekiwanie w tym niewielkim miasteczku w południowej Szwecji pojawił się dom swoim wyglądem pasujący raczej do ulic Tokyo, a nie spokojnej Landskrony. Architekci z biura Elding Oscarson wykorzystali lukę pomiędzy budynkami i właśnie tam umieścili białą, estetyczną plombę. Za sprawą dużych otworów okiennych umieszczonych na elewacji oraz odpowiednio dobranym proporcjom i wysokości monolityczny kształt odbieramy jako lekki i przejrzysty .

Jaka jest opinia sąsiadów? "Albo kochają, albo nienawidzą, ale w większości kochają" - odpowiadają właściciele domu Johnny Lökaas i Conny Ahlgren.


A co Wy o tym myślicie?

Zdjęcie: Design Idee.

 Zdjęcia Lindman Photography


 Źródło: Dwell.

 Źródło: Dwell.

 Źródło: Dwell.

 Źródło: Dwell.



 Więcej prac studia projektowego Elding Oscarson do obejrzenia TUTAJ.

28 komentarzy:

  1. hej, hej
    Mi się bardzo podoba ta kombinacja, i muszę powiedzieć, że coraz częściej widzę w szwedzkich miasteczkach właśnie takie budynki. Szwedzi odchodzą od swoich tradycyjnych domków na rzecz właśnie takich modernistycznych pudełek. W Kalmar gdzie byłam powstają całe takie osiedla, hitem jest osiedle domów jednorodzinnych domy są w kształcie prostokąta oczywiście dużo okien obite są drewnem pomalowanym na czarno plus białe okna. Lubię te ich modernistyczne domki. Pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym należała do tych co nienawidza...hihihi...straszna ta plomba-jak plomba w zębie-sztuczny twór.......ale środek...cudny...

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś nie bardzo mi to pasuje, ale wnętrze jest bardzo, bardzo OK.

    OdpowiedzUsuń
  4. Yyyy... Wnętrza tak, "zewnętrze" - chyyyybaaa nieeeee ;-) Nie w tych okolicznościach przyrody w kazdym razie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. hej, hej Kasiu ;)
    Rzeczywiście ja też zauważyłam ten szwedzki trend na budowanie prostych, białych kubików. Tradycyjne domki, fakt mają klimat, ale te nowe też mi się bardzo podobają i przypominają moje makiety z czasów studiów :). Pozdrawiam Cię serdecznie!

    Qrko, niezłe wykorzystanie przestrzeni. Widziałam to miejsce między budynkami zanim cokolwiek tam zostało wybudowane i powiem Ci, że robi wrażenie. Na takim skrawku zmieścili całkiem wygodny dom. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ TAK WYGODĘ DOMU WIDAĆ:))...ALE SZKODA,ZE TAK ZEWNĘTRZNIE ODSTAJE OD RESZTY:))POZDRAWIAM SERDECZNIE:))

      Usuń
  6. Ha:) Ciekawa konstrukcja:) Ale przychylam się do zdania Qrki - środek domku SUPER.. Te białe podłogi.. boskie.. Ale wygląd zewnętrzny - niekoniecznie (jak mawia moja Przyjaciółka, pytana o wyrażenie opinii na temat np. biżuterii.. wiadomo wówczas, że lepiej czegoś nie kupować:) Mam sentyment do tradycyjnych szwedzkich domków i może dlatego tak.. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  7. paskudztwo:/ ale wewnątrz już bardziej przyjazny dla oka:]

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście uwielbiam stare zabudowania, te parterowe domki z czerwoną dachówką mmmm - spełnienie marzeń. Plomba ciekawie wpasowana, urządzona w środku równie ciekawie, jednak całkowicie nie w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Środek domu wygląda pięknie ale na zewnątrz okropnie, kojarzy mi się z papierowymi bryłami klejonymi na lekcje geometrii i transportowane później w foliowych torebkach napełnionych powietrzem. Jednak to nie mój klimat, oczywiście cały czas mówię o wyglądzie zewnętrznym, zimny i brzydki ale to jest moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zewnętrznie wolałabym jedną z chatek na około tej plomby :)
    Dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Z zewnątrz - koszmar. W środku bardzo piekne i pełne swiatła i przestrzeni wnętrze. Nie jestem architektem, ale zastanawiam sie skąd sie biora czasami takie "poronione" pomysły architektoniczne, ktore można skwitowac jednym stwierdzeniem: "metoda na oszpecenie okolicy". Mam wrażenie, że czasmi architekci prześcigaja sie w wymyślaniu kontrowersyjnych budowli, ktore w żaden sposób nie pasuja do otoczenia, ich jedyną zaleta jest oryginalność, ale zdaniem tychże własnie osób w magiczny sposób wkomponowują sie w dotychczasową zabudowę. Przykładów jest wiele w samej Warszawie, która przez znawców tematu okreslana jest "burdelem architektonicznym".
    Mieszkam w tym mieście od urodzenia i serce mnie boli jak patrzę na to co tu się dzieje.
    Ale nie o tym jest Twoj prześliczny blog!!
    Dziekuje Ci za codzienna dawke pięknych nietylko szwedzkich klimatów, które dają mi porcje inspiracji do mojego domu.
    Pozdrawiam Marysia

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś niesamowitego :D Nie bardzo lubię taką nowoczesną architekturę (moja siostra ma podobny dom) kojarzy mi się z jakimś biurowcem albo centrum handlowym, ale tutaj świetnie kontrastuje z pozostałymi domkami, pewnie stanowi niezłą atrakcje w miasteczku :) poza tym wnętrza super!!! :))) pozdrawiam Cie Kasiu, pewnie nie możesz doczekać się już wiosny??

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie to ten dom jest mało intymny i mało przytulny. Takie przeszklenia sa fajne w domach wybudowanych w środku lasu gdzie do okien mogą zaglądać nam tylko niedźwiedzie i wilki. Nie lubię takiej ekshibicjonistycznych tworów. W tej kwestii jestem tradycjonalistka. Ale skoro dobrze czuja się w nim mieszkańcy to chyba jest najważniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, wnętrze domu jak najbardziej "moje", lubię tyle przestrzeni, swiatła i "oddechu" w domu...Ale kompletnie nie przemawia do mnie biała bryła na tle starych klasycznych szwedzkich domków...takie domy raczej kojarzą mi się z białą plamą na wielkiej i zielonej działce....Czyli dom i wnętrze TAK, jego usytuowanie NIE:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się podoba! Świetny dom, uwielbiam takie nowoczesne bryły - choć czasem myslę, że mam rozdwojenie jaźni bo na widok starych chałup z klimatem tak samo mi się serce podrywa ;) I to wpasowanie między stare domki strasznie mi się podoba - bo ja lubię takie kwiatki do kożucha!
    Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten domek niepozorny to dla mnie ideał nowoczesnej architektury- jest tu wspaniale rozwiązana przestrzeń- nie brak mieszkańcom absolutnie niczego (świetny jest pomysł z odsunięciem "biura" od domu). Biorąc pod uwagę, że cała działeczka miała coś koło 75m2 (dokładnie nie pamiętam) to jest to mistrzostwo świata! Należę więc do absolutnych i zadeklarowanych fanów tego domu i tego projektu:). Byłoby źle gdyby na tej uliczce znajdowały się budynki z różych okresów, gdyby tworzył się architektoniczny chaos (jak na pewnej uliczce w Limanowej;)), ale tutejsza zabudowa wygląda (Kasiu- jak oceniasz?) na w miarę jednolitą i jeden wyróżniający się budynek jest niczym wisienka na torcie:). Zwłaszcza, że biała bryła z prostymi otworami zdaje się być lekka, jakby ulotna. We wnętrzach czuć również tę lekkość,takby można było na maxa rozprostować ramiona, wyobrażam sobie to jako potężny kontrast wobec tych przygarbionych, ciasnych, ciemnych starych domków (urok urokiem i owszem). I fajnie- każdy budynek niech będzie świadectwem możliwości ich twórców, a także zmieniających się społecznych kontekstów.
    Bardzo byłam ciekawa opinii nt tego budynku, gdy pokazywałam go u siebie przeszło bez echa, ale to jest własnie przewaga blogspota nad bloxem- tu się częściej toczą rozmowy :).
    Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  17. TAK, TAK, TAK! Uwielbiam takie "zderzenia", kontrasty. Podobnie jak wiele nowoczesnych budynków np. w Berlinie, które nie tylko pasują do siebie, ale jeszcze podbijają samą formę zabytkową. Jestem ZA. U nas, z pewnością nie dostaliby pozwolenia:)) Smutny, taki brak wyobraźni, chęć ujednolicania wszystkiego, strach przed modernizmem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja podobnie jak Ana. Środek -podoba mi się, a na zewnątrz niekoniecznie. Wolę tradycję! Mrs.roght- nie wydaje mi się, żeby to był brak wyobraźni. Po prostu jedni cenią tradyję, a inni lubią "burzyć porządek".
    Ja jestem jednak tradycyjna dziewczyna i myślę sobie: jak ten dom ogrzać? Górne piętra duszne i gorące a dół zimnica ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Widać wielkość projektu - budzi skrajne emocje, wystarczy przeczytać komentarze wyżej ;) Jestem za, coś nowego, coś świeżego, choć wolałabym te mniejsze obok. Podziwiam architektów za pomysł, a inwestorów za odwagę :) Dzięki Kasiu za pokazywanie nam takich perełek - człowiek może łączyć przyjemne z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kasiu,
    widzę że dziewczyny się podzieliły :)

    Wnętrze niesamowicie urzekające !!!!

    świetny projekt :D

    Lidka

    OdpowiedzUsuń
  21. Wnętrze - super.
    Natomiast jeżeli chodzi o budynek to...
    - Prosta minimalistyczna bryła - jestem na tak.
    - Uwielbiam proste budynki wtopione w krajobraz naturalny - dajmy na to projekty Franka Lloyda Wrighta.
    - Zestawianie klasyki z nowoczesnością we wnętrzach - zdecydowanie tak.
    - ale taka plomba w takim otoczeniu - koszmarny pomysł :(
    Już widzę, jak właścicieli sąsiednich budynków szlag jasny trafia jak wyglądają przez okno albo wracają słodką uliczką do domu i codziennie natykają się na ten dumnie bielący się klocek.
    @Mrs Right - to nie strach przed modernizmem i nie wciskałabym tego przywiązania do tradycji akurat Polakom. Spróbuj przykładowo we francuskim dowolnym mieście wybudować bez pozwolenia architekta miejskiego i właścicieli wszystkich okolicznych nieruchomości domu odbiegającego bryłą od otoczenia. Szczególnie, jeżeli okoliczne nieruchomości tworzą od lat spójny krajobraz. No way, nawet kolorem dachówki nie poszalejesz bez zgody ratusza i okolicy. Bo jak już inwestujesz w zakup domu / działki - to masz pewność, że bez Twojego akceptu nie zmieni się drastycznie klimat okolicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu to co mówisz jest w 100% zgodne z tym co myśle. Dlaczego w Warszawie, nie można zrobic podobnie? Dlaczego nikt sie nie liczy z mieszkańcami przynajmniej tych najbardziej reprezentacyjnych dzielnic (lub ich fragmentów) a ratusz wydaje od ręki pozwolenia na wszystko co tylko pozwoli zapchać każdą dziure! Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko - Marysia

      Usuń
  22. Intrygująco, czy mi się podoba? Nie wiem, chyba musiałabym zobaczyć w realu. Wygląda jakby ktoś go na siłę wkleił w Photoshopie, być może fajnie by było jakby w okolicy pojawiły się też takie plomby.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zestawienie budynków, które widzimy na ulicy Gamla Kyrkogatan jest rzeczywiście kontrowersyjne, ale spójrzmy na to z innej strony. Taki dom może stanowić ciekawostkę turystyczną. Jest coraz bardziej znany w Szwecji i poza nią. Kto wie, może będzie wpisywany przez odwiedzających Landskronę turystów na listę miejsc, które warto by zobaczyć? Byłeś w Landskronie i nie zrobiłeś zdjęcia przy białym domu na Gamla Kyrkogatan? Przypomina mi się "krzywy dom" w Sopocie i turyści biegający przed nim z aparatami. A "Tańczący Dom" projektu Franka Gehry'ego w Pradze? On też osadzony w historycznej tkance budził wiele kontrowersji. Przed postawieniem go Frank Gehry wyraził zainteresowanie stworzeniem nowoczesnego budynku w Warszawie, jednak z nami nie poszło mu tak łatwo jak później z Czechami. Władze stolicy nie zaakceptowały śmiałych, dekonstruktywistycznych wizji architekta.

    Dom w Landskronie jak i jego lokalizacja jednym się podoba, innym nie. Różne są gusta. Jedno jest pewne - temat jest bardzo kontrowersyjny i budzi dużo emocji, co widać także po ilości i charakterze Waszych komentarzy, za które bardzo dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wieża Eiffla również była swego czasu nienawidzona przez Paryżan:). Nie pierwszy raz to co jest "inne" szokuje i wyzwala jakieś negatywne emocje. W wypadku tego projektu mamy do czynienia z dobrą architekturą (i zdaje się nagrodzoną)- nie ma tu porównania z tym co dzieje się w Polsce.
    Zwyczajem swym pogrzebałam nieco, bo intrygowało mnie dlaczego ten biały klocuszek tak mi się podoba i tadam! Town House bardzo przypomina projekt Moriyama House w Tokio, za którym stoi Ryue Nishizawa z biura SAANA (Elding pracował w tym biurze 8 lat!- wpływ jest ewidentny, jak dla mnie). A ja mam słabość do japońskich sposobów na układankę jaką jest dom:). Czy wybór takiej formy domku był ukłonem w stronę japońskiej architektury, która- podobnie jak było w tej sytuacji- boryka się z problemem tycich działek w miastach? Ciekawe.

    Wczoraj "spacerowałam" sobie ulicą Zamoyskiego na krakowskim Podgórzu- jak można tak zaniedbać tak dobrze położony (wzgórze) kawałek miasta?, aż płakać się chce, a to nie jest bynajmniej wyjątek w dawnej naszej stolicy (brzydki, brzydki jest Kraków! Mogę sobie na takie świętokradztwo pozwolić bo nie jestem Krakuską:)).

    Pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
  25. W cudowny sposób niepasujący, co czyni go pięknym. Idealny na galerię, biuro architektoniczne, warsztat dla artysty. Jako dom zdecydowanie za mało intymny.

    OdpowiedzUsuń