środa, 4 stycznia 2012

KONKURS DP-blog'a

Początek roku skłania do czynienia podsumowań i postanowień, w których staramy się wytrwać. Ważne, aby cele, które sobie wyznaczamy były konkretne i możliwe do spełnienia. Czy nie zabraknie nam silnej woli i osiągniemy to, co planowaliśmy?
Łatwiej będzie zrealizować noworoczne plany, gdy komuś o nich powiemy. I właśnie w związku z tym mam dla Was propozycje zabawy. Jakie są Wasze postanowienia noworoczne?

Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie:

1. Zostaw wpis pod dzisiejszym postem, w którym dzielisz się z nami swoimi postanowieniami na rok 2012 (bardzo proszę o nie przysyłanie opisów na adres mailowy, ani umieszczanie ich pod innymi postami).

2. Wklej baner na swoim blogu (jeśli go posiadasz). Do zabawy zapraszam serdecznie blogerki i blogerów oraz osoby nie blogujące.
Na wpisy czekam do 15.01.12.

Baner do pobrania: 


Nagrodą będzie art print przedstawiający motyla. Odbitka fotograficzna jest wykonana techniką fotochemiczną na papierze Kodak Supra Endura Professional. Oprawiona jest w aluminiową, białą  ramkę, format 30x40 cm z szybą. Passepartout - Britania Mounts 790. 

Nagroda do zwycięzcy zostanie wysłana pocztą.

Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia!

Jeśli o mnie chodzi, to w tym Nowym Roku chciałabym więcej uwagi poświęcić zdrowemu trybowi życia i wrócić do praktykowania jogi. Trzymajcie za mnie kciuki!

46 komentarzy:

  1. Kasiu, akurat przygotowuję wpis o noworocznych postanowieniach i o tym, co z nich do tej pory wynikło ;-) W tym roku bowiem, jak nigdy, założyłam sobie kilka rzeczy, a ze jestem mistrzynią słomianego zapału, postanowiłam działać od razu ;-) W ten oto sposób w sylwestrową sobotę została odgruzowana nasza piwnica (po 2 latach przymierzania się do tej roboty ;-))) ). Postanowiłam tez zrobić generalny porządek i pozbyć się tego wszystkiego, co mi się albo nie podoba albo nie jest absolutnie niezbędne albo nie stanowi pamiątki. Jestem akurat w trakcie prac i nie chciałabyś widzieć teraz mojego mieszkania ;-)))
    Kolejne postanowienie to zadbanie o kondycję i zdrowie (zapisałam się lekarzy i czekam w strachu na wizyty, bo nie byłam... no, dawno nie byłam u lekarza ;-)). Odkurzyłam tez dawno nie używany orbitrek ;-)
    A czwarte postanowienie to na razie tajemnica :-) Ale jak się uda, to na pewno dam znać!
    Achhh, jeszcze mam jedno - odkurzyć mój włoski :-)
    Uffff.
    Ciekawe, na ile starczy mi samozaparcia ;-) Obstawiam, ze gdzieś do lutego, góra - marca :-))))

    A nagroda konkursowa jest świetna! znalazłaby u mnie miejsce (nawet wiem, gdzie ), więc zgłaszam się z przyjemnością :-)))

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pierwsza! Moje postanowienia na ten rok, to mieć na tyle silnej woli, aby w końcu jakieś postanowienie zrealizować ;) bo do tej pory różnie z tym bywało. Pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
  3. oh podziwiam twoje robaczki (mnie zwłaszcza ważka ujęła,bo ja je kocham miłością bezwzględna ;p)-wiem nie na temat :]
    ja nie robię postanowień noworocznych nigdy,wolę robić podsumowania,bo wtedy jestem miło zaskoczona tym co zrobiłam,a nie zażenowana ilościa tego czego nie zrobiłam ;]
    tez dobra metoda nie hahaa
    pozdrowienia;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, Moim corocznym postanowieniem jest po prostu cieszyć się życiem, brać z niego tyle ile się da , żyć chwilą :). A drugie postanowienie to powrót do fotografowania a marzy mi się LEICA.
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja mam takie postanowienie, żeby się wyrobić z tymi wszystkimi pomysłami w rozpoczętym roku :) i nei rzepisywać kolejnych rzeczy do terminarza na 2013!
    Moje bardzo pilące numer uno, to prawo jazdy... przyznaje się, że nie posiadam!
    Kolejne bardzo ważne, a również przeze mnie zaniedbane to zdrowy tryb i ruch (pilatess, trochę jogi i taniec orientalny).

    Dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Kasiu w Nowym Roku!!
    Mam tyle planów i zamierzeń na ten rok, że nawet nie pomyślałam o konkretnych postanowieniach :)
    Za to Twój post dał mi do myślenia i wydaje mi się, że nawet jeśli z tych planów niewiele wyjdzie (słomiany zapał ;) ) to bardzo bym chciała by w tym roku nie zabrakło mi nigdy czasu na rodzinkę i moje stosunkowo świeże hobby blogowo-fotograficzne.
    Pozdrawiam ciepło
    J.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny konkurs :) Ja, jak prawdziwa kobieta co roczne postanowienie, że w tym roku uda mi się zrzucić parę kilogramów. Tym razem stawiam na bieganie, ze względu na niskie koszty, ten sport nic nie kosztuje ;)
    Rzucę jeszcze jedzenie słodkości na parę miesięcy i może wreszcie w tym roku uda mi się chociaż raz osiągnąć zamierzony cel :)
    Poza tym chciałabym się nauczyć fotografowania, może udałoby mi się zapisać na jakiś kurs, albo też zakupić jakąś fachową literaturę.
    Pozdrawiam gorąco i życzę udanego roku 2012
    Gosha

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, widzę, że moje plany nie odbiegają od planów innych dziewczyn:) Boję się mówić na głos, ale powiem o tych mniej osobistych...

    1. Nauczę się obsługiwać moją nową lustrzankę, wszystkich jej funkcji, będę czytać (już zaczęłam), oglądać, pytać i probowac próbowac probować...no nie po to zmieniłam aparat na zaawansowany, żeby cykać nim jak cyfrówką, prawda??:)

    2. Urządzę górę mojego domu - pokój Tusi już w fazie wykanczania, przede mną pokój Antona, nasza sypialnia, hol i łazienka. Bez ściemy i półśrodków...oj będzie masa roboty, więc trzymaj za mnie Kochana kciuki:)

    To tyle, dla mnie to i tak wiele...

    Zdjęcie motyla jest urzekające (podobnie jak ważki), wiec chętnie dołączam do zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo serdecznie podziele się moimi postanowieniami na 2012 rok. W tym roku postawiłam na same materialne postanowienia z racji tego, że te niematerialne bardzo trudno mi osiągnąć, np wszystkim najlepiej znane coroczne postanowienia zrzucenia paru zbędnych kilogramów.. ;)
    1. Meble-juz, już prawie je mam! (najlepiej zaczynać od postanowień najbardziej realnych w spełnieniu aby móc wierzyć w te bardziej wygórowane ;) )
    2. Notebook-jednak studia robią swoje, mobilny sprzęt na wykładach to podstawa
    3. Skoro już te meble będą a na zdjęciu z katalogu pięknie prezentuje sie na nich telewizor- stał się on moim kolejnym planem do zrealizowania.
    4. Do końca roku 2012 mój pokój ma już być całkowicie ukończony, dopieszczony pod każdym względem po sam sufit.

    :))

    OdpowiedzUsuń
  10. 1. Kupować tylko mocno przemyślane ubrania(już wiem,że to się nie uda)
    2. Nie objadać się wieczorami!!
    3. Założyć bloga wnętrzarskiego.
    4. Ćwiczyć,ćwiczyć,ćwiczyć!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć Kasiu:) Fajny konkurs:) Dałaś nam do myślenia:) Postanowienia i zamierzenia powtarzają się - nie będę oryginalna bo i ja napiszę, ze bardzo chciałabym zrealizować cel jakim jest zadbanie o zdrowie:) Organizm powiedział, że się go nie szanuje i należy to zmienić. Więc lekarze właściwej specjalności ale podstawa to RUCH. Jakikolwiek. No i mam jeszcze zamiar, już wspólny z Małżonkiem moim zorganizować trzy wyprawy w tym roku (te trzy na pewno, liczę na więcej) - Holandia, Szwecja i oczywiście ukochana Puszcza Białowieska, tym razem jesienią.
    A nad tym wszystkim nadrzędne postanowienie jest takie, żeby ŻYĆ i cieszyć się z każdego dnia, a nie PRZEZYWAĆ i rozmyślać, że mogło być inaczej:)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. A co z moim komentarzem? :( Chyba gdzieś przepadł.
    To tak pokrótce:
    1. Nauczyć się grać na gitarze
    2.Częstsze długie spacery
    3. Założyć swoją stronę internetową.
    4. Urządzić pokój dla dzieci, łazienkę i kuchnię.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Agnieszka, wcześniej żaden komentarz od Ciebie nie przyszedł. Powiem Ci, że nawet się dziwiłam, że taka cisza :). Może jakaś awaria? Fajnie, że powtórzyłaś :)

    Dziewczyny czytam Wasze opisy z wielką ciekawością. Dzięki nim mogę Was bardziej poznać. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie! A jutro kilka słów o moim postanowieniu na ten rok :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasiu:( Ja tez napisałam i nie widzę mojego pod postem:(

    OdpowiedzUsuń
  15. od jakiegoś czasu chętnie tu zaglądam i suę inspiruje. tę fotę z czarną łamana lampą i żuczkiem w ramie mam zapisaną w swoich inspiracjach :D
    jak zobaczyłam nagrode to oczy mi wypadły z orbit. byłam odrazu pewna, że musze wziąć udział w Twojej zabawie. może los sprawi, że motylek do mnie przyleci. byłoby obłędnie.
    Moje noworoczne postanowienie to trzymanie się zasady KOŃCZ CO ZACZEŁAŚ. mam tendencje do zaczynania wielu rzeczy, gorzej z ich kończeniem. mój zapał jest ogromny, ale szybko znika.
    pozdrawiam noworocznie i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię owady na obrazkach i poduszkach-dlatego chętnie przygarnę takiego pięknego motylka pod swój dach.
    Moze zaskoczę niektóre czytelniczki ale jestem osoba, której marzenia sie spełniają w 99%-mam na to swój sposób :-)i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu.
    Od nowego roku zmieniłam miejsce pracy -mam teraz dalej i kiepski dojazd środkami komunikacji miejskiej. Dlatego moim marzeniem jest posiadanie swojego małego autka, które ułatwi mi życie-koniecznie musi być białe albo czarne :-)).
    Innym moim, narazie cichym marzeniem jest sesja zdjęciowa mojego domu w jakiejś gazecie, ale to dopiero za jakiś czas ,bo muszę dopracować jeszcze kilka szczegółów. Jednym z takich szczegółów jest zrobienie zadaszonego tarasu z jakiegoś pięknego drewna.
    Wiem ze prędzej czy później te marzenia sie spełnia bo mocno w to wierze.
    Wszystkim życzę spełnienia tych dużych i tych maleńkich.
    dziękuję za uwagę :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiście uważam, że jeśli się coś postanowi to nie ma co z tym czekać do jakiejś konkretnej daty (np. nowego roku) tylko trzeba zcząć to robić już, zaraz. Więc nie postanawiam jakoś specjalnie tylko płynę patrząc co by tu zmajstrować jeszcze fajnego.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale cudny jest ten plakat!

    Moim postanowieniem jest mniej przejmować się sprawami na które i tak nie mam wpływu. Olać zachowania moich współpracowników (zawsze się nimi przejmuje a później wychodzi i tak jak miało wyjść)i dać sobie spokój ze staraniami o rzeczy które i tak mi szczęścia nie przyniosą!

    Oto me postanowienie

    Pozdrawiam Jagienka

    OdpowiedzUsuń
  19. hmmm, jakos wszyscy w kolo robia postanowienia a ja juz od lat ich nie robie. ale moze znow zaczac od planow? takich ostroznych ale konkretnych? chcialabym aby to co przez caly rok 2011 wisialo w prozni w koncu sie skonkretyzowalo - a wiec ponowna proba uporzadkowania siebie samej w roku 2012! a wiec, szable w dlon!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj Motyl kusi nieprawdopodobnie, zwłaszcza, że dla mnie to symbol piękna i wolności, i w tym roku właśnie tak zamierzam żyć.
    Obiecuję sobie przestrzegać kilku zasad:
    1) "Get rid of shady peple from your live" co w wolnym tłumaczeniu oznacza trzymać się z daleka od smutasów, krytykantów, toksyków i tym podobych istot.
    2) "Byle co zjesz, byle co powiesz" tzn. przyjżeć się uważnie czym karmię ciało swoje i moich najbliższych i robić to mądrze, najbardziej naturalnie i pysznie oczywiście :)
    3) "w zdrowym ciele, zdrowy duch" i choć typem sportowym jestem, to mało systematycznym więc obiecuję sobie, że przyłoże się do tego
    4)"gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy" wejść na wolniejsze obroty, być uważną i bardziej cierpliwą oraz wypoczętą kobietą...
    5)... i ,że na koniec nie będę na siebie zła jeśli nie uda mi się nalezycie przestrzegać tych zasad ! Howk!
    Pozdrawiam ... p.s. fajny konkurs / aldona

    OdpowiedzUsuń
  21. Sprostowanie ;)
    Zasada "byle co zjesz, byle co powiesz" pełni oczywiści rodzaj przestrogi czego nie należy robić ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej Kasiu to i ja z checia dolaczam!
    A moje postanowienia na nowy rok:
    1. zeby byc bardziej systematyczna! i lepiej planowac swoj dzien! Bo czesto mi sie zadaza, ze zagubie sie w blogowaniu czy surfowaniu a godziny mijaja! ufff
    2. Nie przegapiac sportu.. czyli znowu systamatycznosc! ahhh jak mi sie uda to bede szczesliwa!
    3.troche mnie shopping! bo ze mnie czasem takie shoppaholic!
    4. No i troche zwolnic.. bo czasem robie 50 rzeczy na raz! a potem lece ze schodow!;-)))))
    Mysle, ze to wystarczy.. dla mnie to juz bardzo duzo mam nadzieje, ze sie uda!

    Usciski przesylam!

    OdpowiedzUsuń
  23. W poprzednim wpisie bardziej rozpisałam sie o marzeniach niż o postanowieniach :-). Myślę ze jedno z drugim ma jednak wspólną płaszczyznę.Zeby bylo na temat to postanawiam w tym roku wyeliminować z diety cukier ,przynajmniej częściowo :-).

    OdpowiedzUsuń
  24. Dołączam się do zabawy, u mnie prosto i szybko, coś dla ciała- schudnąć i dla ducha- przełożone postanowienie z poprzedniego roku- nauka szycia na maszynie. Obym kolejny raz nie zawaliła dedlajna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie podzielę się moimi postanowieniami:
    mam zamiar
    - rzucić papieroski
    - nauczyć się nowego programu - Flesh'a
    - więcej czytać mniej oglądać
    - i ogarnąć się tak ogólnie w kwestiach ducha i ciała
    pozdrawiam i trzymam za Was kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moje postanowienie jest jedno być konsekwentnym w swoich postanowieniach.

    Piekny motyl, marzy mi sie taki.

    Pozdrawiam,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  27. Moje noworoczne postanowienie to....do roboty!
    Przede mną obrona dyplomu i pracy magisterskiej, a czas umyka szybko, więc moim głównym postanowieniem jest to, że wezmę się w garść i do roboty!
    a potem rzucę palenie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Być bardziej zorganizowana!!! Oto moje noworoczne postanowienie:) Ciągle narzekam na brak czasu i niestety jest często tak, że jak już go mam, to marnuję go bezproduktywnie:/ A tu tyle pomysłów w głowie wiruje, tyle projektów czeka na realizację...:D

    OdpowiedzUsuń
  29. 1. organizowac lepiej czas
    2. zadbac lepiej o zdrowie
    3. kupowac tylko to, co niezbedne

    Oby ten rok nie byl gorszy od poprzedniego ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Postanowienie nr 1 - to schudnąć do takiego rozmiaru ,żeby nałożyć sukienkę , postanowienie nr 2 - wytrwać w tym postanowieniu .

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie mam postanowień w związku z tym, że nastał Nowy Rok. Nie mam w ogóle postanowień:) Staram się żyć tu i teraz!:) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje postanowienie na ten rok to nadal żyć zgodnie z naturą. Nie wiem czy jest to teraz trendy, ale hus z tym...:)
    Nie mam telewizji, więc nie ulegam im...
    Plany zrzucenia paru kilogramów są -Moje Panie- nie do zrobienia, tylko to planując...
    pzdr.
    Iza z Kidowa

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja długo się zastanawiałam i mimo rożnych zdań co do postanowień, postanowiłam je w tym roku mimo wszystko spisać tu:
    http://agea-happiness.blogspot.com/2012/01/noworocznie.html
    i jeszcze tu
    http://agea-happiness.blogspot.com/2012/01/cos-postanowic-i-dziaac.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Postanowienia... U mnie dwie grupy: TAK i NIE
    TAK:
    - napisać 1/3 książki, którą muszę napisać
    - znaleźć czas na nicnierobienie
    - wyjechać na urlop
    - zrzucić 3-5 kg

    NIE:
    - kupować w tym roku butów
    - kupować książek, dopóki tej sterty nowości, które mam, nie przeczytam
    - nie kupować nowych torebek

    Banerek w Juklandii wisi :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja w tym roku po raz pierwszy w życiu nie zrobiłam listy postanowień noworocznych. Postaram sie po prost być lepsza.
    Pozdrawiam serdecznie
    Aga z kury znad morza

    OdpowiedzUsuń
  36. Zainspirowana postanowieniami Juki u mnie będzie BYĆ:
    - cierpliwszą mamą
    - elegancką i szczupłą ;) żoną
    - mniej marudną córką
    - SZCZĘŚLIWA

    i zapraszam na motylowe candy do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. moje najważniejsze postanowienia:
    -cieszyć się z tego co mam a nie gonić ciągle za czymś nowym,
    -więcej sie usmiechać
    -zacząć wreszcie ćwiczyć :)
    -wcielić chociaż częściowo w życie cytat z mojego kubka: "a clean house is a sign of wasted life"
    pozdrawiam
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  38. moim postanowieniem współpraca z fundacją Razem jako wolontariuszka:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj! Przede wszystkim gratuluję super bloga i ogromnych zdolności. Uwielbiam oglądać ciekawe wnętrza i wielką przyjemność sprawia mi także urządzani własnego mieszkania i otaczanie się ciekawymi, oryginalnymi przedmiotami. W salonie na ścianie mam np czarno-białe zdjęcia z podróży, w aluminiowych ramkach i matową szybką. Ten piękny motyl pasowałby, jak ulał.
    A co do noworocznych postanowień:
    -częściej się uśmiechać,
    -jeść mniej słodyczy,
    -więcej jeździć rowerem,
    -nauczyć się robić frywolitki,
    -założyć drugiego bloga,
    -wyjechać na wczasy na jedną z greckich wysp.
    Pozdrawiam cieplutko - Renata.

    OdpowiedzUsuń
  40. ojej, dziś pechowy 13-ty i w dodatku piątek - ale dwa dni jeszcze zostały do końca wpisów, więc zdążyłam!!!
    może będę miała tym razem szczęście (bo nigdy nie mam) i zdobędę tego motyla cudnego!!!

    moje postanowienia noworoczne....hmmmm..... jest ich tyle, że nie wiem, czy w ogóle pisać bo zapeszę albo zwyczajnie nie zrealizuję z powodu braku silnej woli, a potem będzie mi wstyd...

    przede wszystkim:
    - chcę kupić maszynę do szycia i nauczyć się SZYĆ,
    - zapisać się do Szkoły Fotografii albo na jakies fajne kursy foto, coby się podszkolić,
    - zacząć biegać i zdrowo się odżywiać!!!

    o! wystarczy chyba!

    OdpowiedzUsuń
  41. Jejku!
    Dopiero dzisiaj odkryłam Twój blog - jest niesamowity:) Jestem na etapie rozpoczynania budowy domu, więc z przyjemnością będę do Ciebie zaglądać po łuk inspiracji:)
    A co do postanowień noworocznych, to hm... chyba taki głównym jest poświęcanie więcej czasu dla rodzinki:) i może w końcu znajdę odrobinę czasu na naukę szycia:) na papierze jako tako mi wychodzi, gorzej jest z materiałem:(
    Pozdrawiam serdecznie!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  42. Witam:)
    Moje postanowienia:
    - zdobyc szczyt gory Säntis 2502m w szwajcari..
    - nauczyc sie, robienia na drutach...
    - nie pic tyle kawy...
    Pozdrawiam Asia....:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nigdy wcześniej nie robiłam żadnych postanowień noworocznych... Ale chyba się zestarzałam, albo to przez to że tamten rok nie był najlepszy dla mnie, i sama dziwiąc się sobie, poczułam "to". Czyli ową sławetną potrzebę postanowień i wyznaczania celów. Oto i moje:

    - Znaleźć pracę która by mnie tak bardzo nie męczyła psychicznie. I nie miałabym ochoty wyrzucać budzika przez okno.
    - Zapuścić włosy. Koniec ze ścinaniem na jeża. Czas na kolory, np. różowy ;)
    - Zapisać się na basen. Czyli schudnąć i mieścić się w starych ciuchach.
    - Narysować parę ilustracji z których byłabym dumna.
    - I najważniejsze; znowu zacząć studia!

    Tak mi dopomóż Moja Słaba Wolo. :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zdążyłam hurra.
    cudowny motyl

    OdpowiedzUsuń
  45. I ja tez
    hcę kupić kolejne hafciarki uf tylko ciiiiiiii bo nikt o tym nie wie
    http://haftkomputerowy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń