czwartek, 5 stycznia 2012

JOGA

Od czego zacząć? Podstawą jest znalezienie odpowiedniego dla siebie nauczyciela, a potem już tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć... Jak wszędzie ważna jest systematyczność. Czytałam kiedyś, że jeśli przez 21 dni będzie się powtarzać daną czynność, to potem następuje przyzwyczajenie i jest już "z górki".
Codzienna praktyka jogi ma sprawiać przyjemność. Tylko wtedy ma to sens. Nie trzeba posiadać najdroższego sprzętu. Wystarczy zwykła mata, prosty, parciany pasek z metalową sprzączką, drewniany klocek (ja osobiście nie posiadam) i koc. A jeśli szukasz akcesoriów i odzieży z wyższej półki to polecam autorską kolekcję Stelli McCartney zaprojektowaną dla marki Adidas. Wyróżnia ją dbałość o estetykę przy jednoczesnym zastosowaniu ekologicznych materiałów. Ubrania są wykonane z tkaniny Tencel, odnawialnego materiału z drewna Eukaliptusa.



Moja nauczycielka twierdzi, że joga odmładza. Potwierdzam! :)

Namaste!

Collage ze zdjęć: Adidas.

15 komentarzy:

  1. Moja przygoda z jogą zaczęła się niecały rok temu. Pierwszym zajęciom towarzyszył ból i zniechęcenie. Jednak dzięki mojemu cudownemu nauczycielowi zaczęła sprawiać mi przyjemność. Teraz jest nieodzowną częścią mojego życia. Śmiało mogę rzec - joga uzależnia! :)
    Uściski, miłego czwartkowania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu zazdroszczę ci wytrwałości ,ja po kilku zajęciach poległam, brakło mi motywacji.
    Joga wpływa bardzo korzystnie na cały organizm, ma same zalety :-).
    Ja obecnie intensywnie pracuję nad prawidłowym oddechem, który jest nieodłącznym elementem w mojej codziennej medytacji :-)

    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. w takich ciuchach na pewno miałabym więcej motywacji ;p
    a serio-chciałabym ćwiczyć,ale w mojej wiosce i okolicy to nie popularne ;/,Maz zaczął niedawno w domu-kupiłam mu płytę z podstawowym instruktażem .może się skuszę,tym bardziej,że mam bardzo słaby kręgosłup,który znów daje się we znaki :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie tak. Joga uzależnia. Zgadzam się z tym :)

    Lucy, rebirthing? Żeby codziennie medytować, tak jak piszesz, to dopiero trzeba mieć motywację :). A odbiegając od tematu życzę Ci, żeby Twój domek doczekał się sesji :). Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    An, haha dokładnie, ciuchy motywują :). Niedawno też odkryłam płytkę. Jak do tej pory to najlepsza jaką widziałam. Instruktor uczy dokładnie tak samo jak moja nauczycielka. Myślę o jej zakupie. Anitko, na pewno warto ćwiczyć, żeby wzmocnić mięśnie kręgosłupa, ale też żeby wzmocnić odporność całego organizmu. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, podziwiam Cię, ja zawsze chciałam ćwiczyć jogę, ale myslę, że na początek muszę zadbać o formę i zrzucić ten balast nadprogramowy wielokilogramowy...więc odkurzam stepper i biegam na basen...
    A może zdradzsz co to za płytka z instruktorem??:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej Kasiu, bardzo chcialabym uzaleznic sie od jogi ale jeszcze mi sie nie udalo, ja jestem typem ACTION! czyli Body Combat, babski kickboxing, inlinescating... czyli wszystko co szybkie! kopniecie i skoki i akcja normalnie! ughhh uwielbiam ale do jogi podchodzilam juz tyle razy moze kiedys mi uda chcialabym bardzo!!!!
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  7. nie bardzo mam wyobrażenie po co ten klocek drewniany, ale mogę Ci Kasia zrobić :)

    Z jogą miałam kilka epizodów, ale z reguły rezygnowałam po 1 zajęciach. Dwa lata temu trafiłam na zajęcia, gdzie instruktorka łączyła elementy pilatesu, strechingu i jogi. I to było to! W między czasie zaczęłam chodzić na taniec orientalny, zainteresowałam się tematem jogi dla tancerek, uczestniczyłam w kilku warsztatch iii... wyrobiłam w sobie formę i kondycje, wyrzeźbiłam kształty, zrzuciłam kilkanaście kilogramów i nabrałam pewności siebie:)
    (utrzymanie tego wszystkiego jest oczywiście jednym z noworocznych postanowień!)


    Namaste!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Lucy, rebirthing? Żeby codziennie medytować, tak jak piszesz, to dopiero trzeba mieć motywację :)"

    Kasiu medytować można w każdej chwili i w każdym miejscu. Wystarczy troszkę spokoju dookoła i to się już dzieje. Ja nie jestem typem medytującym kilkadziesiąt minut dziennie, mnie wystarczy tylko kilka a czas temu poświęcony robi cuda. Najważniejsze dla mnie, ze się nie mecze, nie lubię ćwiczeń fizycznych :-))
    trzymaj sie fajnie

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej Kasiu joga to dla mnie abstrakcja, nigdy się nie interesowałam tego typu aktywnością chyba jestem tak jak Syl typem active a najbardziej lubię gry zespołowe od lat gram w siatkówkę.
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ubrania Stelli bardzo mi się podobają. Co do jogi- podziwiam, imponująco to wygląda. Byłam raz, bardzo mnie ćwiczenia wyczerpały, to skupianie się itp. Niestety nie dla mnie, wyszłam zestresowana i obolała. Wolę zdecydowanie aktywniejsze formy ćwiczeń, być może dla kontrastu :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ubranka wyglądają imponująco i zachęcająco:) Jesteś Kasiu kolejną Osobą, która poleca jogę.. Jakoś jeszcze nie trafiłam i nie próbowałam, raczej pilates, wodny aerobik itp.. Za to o jodze, a raczej Pani Asi Nauczycielce WF i jodze nasłuchałam się od mojej Córki, którą to Pani Asia skutecznie do jogi zniechęciła.. Ale Pani Asia to cała epopeja:), może doczeka się oddzielnego posta..
    Dzięki za odwiedziny u mnie:) i za namiary na książkę o Skandynawii.. A "Francuskie życie" polecam bardzo, zakochałam się w Prowansji, po raz kolejny.. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajęcia z jogi mam bliziutko, ale, no właśnie, jak piszesz, najważniejsze to dobry nauczyciel- jak go "sprawdzić"? Z córką się zastanawiamy, łatwiej jednak będzie nam zacząć wiosną:). Kasiu, wyślij i do mnie info o tej płycie. Ja mam jakieś stare książki;), z maluchami "bawimy się" czasami w jogę.
    Kiedyś ćwiczyłam tai chi, gdybym miała więcej czasu dla siebie, albo gdyby zajęcia były o 22.00 , to najchętniej wróciłabym do tej formy "gimnastyki", ewentualnie taniec hip-hop , haha .
    Przyjemnego wypoczynku w pierwszy dłuższy weekend tego roku:)
    Bea

    OdpowiedzUsuń
  13. Syl, pozdrawiam serdecznie! :)

    Olu, haha dzięki wielkie za propozycję. Rzeczywiście mogłabym przecież poprosić Was, ale ja go nie lubię używać, a służy do podtrzymywania podczas ćwiczeń. Namaste! :)

    Lucy, pozdrawiam serdecznie!

    Kasiu, a ja lubię wszelkie zespołowe akcje, ale nie w sporcie. Chociaż siatkówka jest ok :)

    Agnieszka (Szewc...) i Ania, wiecie, to chyba zależy od instruktora. Wybrałyśmy się kiedyś z koleżankami dla porównania na zajęcia do znanej trójmiejskiej szkoły. Zajęcia nudne. Prowadzone z taaką egzaltacją :). Totalnie nas to zniechęciło i powiedziałyśmy zdecydowanie - NIE! :)

    Bea, ok. Nie ma sprawy. Jutro wyślę. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham, uwielbiam i praktykuje jogę od kilku lat :))) Chociaż ostatnio mniej, to jest to jedyna forma rekreacji ruchowej, która działa na mnie i na moje ciało w 100% :))) Ciuszki Stelli McCartney jak zawsze wiodą prym jeśli chodzi o jogę. Jednak tak jak w przypadku sprzętu do ćwiczenia jogi, tak i z ubiorem jest podobnie, wystarczą zwykłe leginsy i bokderka ;) pozdrawiam Cię serdecznie Kasiu :)

    OdpowiedzUsuń