wtorek, 20 grudnia 2011

SKANDINAVISK STIL

Białe wnętrze od podłogi aż po sufit. Przy jego projektowaniu trzeba pamiętać, że biel ma wiele odcieni, ale w zasadzie wszystkie ze sobą dobrze współpracują.

Ściany, meble i dodatki utrzymane w bieli. Takie wnętrze wydaje się większe niż jest w rzeczywistości. Miękka sofa i fotele ocieplają klimat.

Podłogę stanowią deski pomalowane na biało farbą z połyskiem. Takiego rozwiązania dość popularnego w Skandynawii u nas nie stosuje się praktycznie wcale. 


Niektórzy obawiają się chłodu i sterylności białych pomieszczeń. Na zdjęciu po lewej stronie - pokój dla niezdecydowanych. Obraz w odcieniu różu. Ściany pomalowano jasnoróżową farbą, co dokładniej widać na styku płaszczyzn ścian z sufitem.

Ha en bra dag!

12 komentarzy:

  1. Pieknie! a te wielkie okna Kasiu mnie zachwycaja... jak pomyle o moim dziwnym szerokim wprawdzie ale niskim oknie w kuchni to sie denerwuje kto to wymyslil!!!! Ja tam uwielbiam wielkie okna i swiatlo dzienne. Pozdrawiam cieplusio

    Syl:-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Syl - ja też uwielbiam duże okna i dobrze doświetlone wnętrza. Twojego okna w kuchni nie widziałam, ale to w pracowni ma klimat :)

    Dziękuję za Twoje dzisiejsze dwa posty. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    Ja namiętnie stosuję białe podłogi w swoich własnych mieszkaniach (mam szczęście do wynajmujących, że pozwalają mi na takie rzeczy:)
    Malowaliśmy na biało już trzy razy i nie znalazłam idealnej farby. Najbliżej był Benjamin, ale chyba coś zmienili w składzie i w ostatnim mieszkaniu wyszła pomyłka.
    Może znasz jakąś tajemniczą, nie śmierdzącą przez kilka tygodni i wytrzymałą farbę:) i miło byłoby też żeby nie zachowywała się jak klej - tak właśnie tym razem zadziałał Benjamin:(

    PS Ciekawy blog. Odkryłam niedawno, ale będę wpadać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Duże okna, wysokie pomieszczenia w amfiladzie- to moje marzenie o "miejskim" domu. A taka gładka podłoga zachwyciłaby moje dzieci- bardzo lubią ślizgać się w skarpetach;).
    Kiedyś - w warszawskim mieszkaniu- pomalowałam sypialnię na taki jaśniutki róż, miło się w niej odpoczywało, podoba mi się obraz (płótno?)z reniferem, aż mam ochotę zawiesić mu na rogach jakieś ozdoby świąteczne ( za tydzień mi przejdzie;)).
    miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu:) Napisałam Ci taki ładny komentarz o promie wczoraj, ale hmmm.. chyba się nie zapisał:( No to powtórzę - prom jest CUDNY! Jestem zakochana w tych środkach lokomocji, bo są TAAAKIE duże:) Urzekł mnie widok promu w przystani promowej w Karlskronie, wrażenie było takie, jakby wyrósł tam nagle wieżowiec:) Twój jest prześliczny:)

    Co do choinek u nas - będą dwie(są już nawet kupione, ale ubieranie zawsze w Wigilię się odbywa). Kot... No też mamy obawy, bo KOT choinki nie widział, jego Opiekunka zawsze święta spędzała w Polsce, a Muffin zostawał w Paryżu:) Tam trochę mniej darzy się choinki estymą:) Zobaczymy jak będzie:)
    Zazdroszczę Ci samodzielnie wykonanej gwiazdy:) U mnie krucho z czasem na prace hande made:)

    Dzisiejsze wnętrze - piękne! Kocham duże okna.. Całe mieszkanko świetliste i przestrzenne - pięknie tam:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne wnętrza, przestrzeń- natomiast mnie taka ilość bieli przytłacza. Lubię jakiś punkt odniesienia, który uporządkował by resztę względem siebie. Zbyt dużo chaosu w tym wszystkim, a świadomość, że każdy kolorowy detal jest TAK widoczny onieśmielała by mnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ;) witam ;)

    bardzo dziękuję Ci za miły komentarz u mnie! Ja moim pisaniem prowadzę pewnego rodzaju terapię dla siebie (być może też innych) ;) mianowicie szukam pozytywów. Mimo problemów, mimo trudności... :) a co!

    Zapraszam Cię do mnie jeśli Ci się spodobało :)

    A białe pomieszczenia mi się bardzo podobają... ja marzę o tych szaro-biało-brązowych panelach.. i białych ścianach :)

    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Biała podłogy mają coś w sobie, ale rzeczywiście u nas niespotykane.
    Ten obraz z jeleniem poprostu rewelacyjnie i nadaje charakter pomieszczeniu.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam biel na podłogach i ścianach oraz meblach i niektórych dodatkach...na takim tle idealnie prezentują się piękne przedmioty i nie czuć nigdy ciężkości...

    OdpowiedzUsuń
  10. a mam pytanie do Ciebie jak do fachowca...bo mam w salonie dwie sofy retro w dość mocny wzór, można je zobaczyć tutaj
    http://tablica.pl/oferta/sofa-vintage-styl-skandynawski-design-70te-IDyYmj.html
    i już mi się znudziły, a póki co nie ma chętnych na kupno i tak myslałam,żeby je może okryć czymś białym..bo teraz mam fazę na biel w jeszcze mocniejszym stopniu niż zwykle, no i nie wiem, czy jeszcze się tak okrywa sofy, czy może jest na to jakiś inny sposób....byłabym wdzięczna za jakąś radę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Karolina - widziałaś może sofę Ghost Gervasoni? Jej obicie to luźno nakładany pokrowiec wykonany z jasnej tkaniny typu len. Pokrowiec łatwo zdjąć i wyprać. Takie rozwiązanie ukryłoby zdecydowane kolory i wzór Twoich sof. Ich kształt stałby się "miększy". Po takim face liftingu pasowałyby do wnętrz skandynawskich na przykład w stylu Tine Kjeldsen. Swoją prostotą i sporą liczbą miękkich poduszek przywołają wspomnienia z wakacji nad morzem i lata, dlatego widziałabym je także we wnętrzach zaaranżowanych w stylu nautical.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. o dzięki wielkie, zaraz wyszukam tą sofę co napisałaś...

    OdpowiedzUsuń