piątek, 16 grudnia 2011

COŚ NIEBIESKIEGO

Collage ze zdjęć: by Nord.

Źródło: Lovi.

 Collage ze zdjęć: Watt & Veke.

Zdjęcie: Bleu Nature.

9 komentarzy:

  1. O jeny, ależ śliczne te poduszki i lampy........ mnie najbardziej podoba się ten lazurowo-turkusowy kolor( ta druga w trzecim rzędzie). Pięknie by ta poduszka wyglądała u mnie w sypialni....

    Pozdrawiam cieplutko :)
    J.

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu - piękny jest ten odcień, o którym piszesz.
    Projektujemy obecnie mieszkanie w modernistycznej, gdyńskiej kamienicy, gdzie jako dodatek wystąpi właśnie kolor blue. Piękny, elegancki, rewelacyjnie skomponował się z bielą, czernią i fornirem orzechowym.

    To już znowu piątek! :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu i ja kocham się w kolorze blue. w tym roku udało nam się wyremontować sypialnię i oczywiście króluje kolor granatowy plus biel i naturalny dąb :) Niebieski kojarzy mi się z naszym kochanym morzem no i z wakacjami :). W garderobie nie lepiej wszystko niebieskie ( właśnie sobie to uświadomiłam :)) Lampa ale biała pasowałaby mi do sypialni.

    Pozdrawiam z jeszcze słonecznego Gdańska

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, mi też kolor niebieski kojarzy się z naszym morzem, które uwielbiam. Granatowy + biały + drewno tworzy świetną bazę do stworzenia wnętrza w stylu nautical.

    Zerkam do szafy... teraz tylko biały i trochę szarego. Za to w zeszłym roku sam granat :)

    Piękne było dzisiaj słońce. Uwielbiam taką zimę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu:) Jakie piękne kolory - bardzo lubię niebieskości w odcieniach wszelkich:)
    Na mebelki Katrin czekam i już się cieszę:) A grudzień wiosenny mamy, dziś też piękne słoneczko było, co bardzo mnie raduje:) Pozdrawiam weekendowo, pa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha:( A teraz śnieg pada. Z deszczem:(..

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko, jak widzę takie kolory, to chce mi się wakacji, teraz, natychmiast!
    Oraz piętnastu pokoi do urządzania :-)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż za feeria błękitów! Niebiańske, rajskie, obiecujące beztroskie lenistwo kolory,niby poduszki a przed oczami stają obrazki z Santorini. Przed laty błękitów miałam w domu dużo- w pokoju córki malowałam każdy drewniany mebelek na ten ulubiony jej kolor(z różem nigdy się nie zaprzyjaźniła).
    Ale dwie lampy wyglądają jak owinięte foliowym workiem na śmieci;)
    Miłego weekendu
    Bea

    OdpowiedzUsuń