wtorek, 27 grudnia 2011

CHALET GIRL

 

1 - D&G; 2 - nauszniki, 3 - szalik, 4 - rękawiczki, Tommy Hilfiger; 5 - kubek, Ikea; 6 - buty, UGG  Australia; 7 - torba, Impressionen.

Źródło: D&G

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajne inspiracje, uwielbiam "norweskie" sweterki w wersji maxi i te ocieplacze na buty!! Tylko sama nie mam odwagi ich nosić:P ale podziwiam podziwiam...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię te wzory, ale pani w czerwieni w środeczku jakoś kole w oko.

    Świątecznie wystąpiłam w chaletowych legginsach, a na drugi dzień sukience.

    I zapragnęłam tej torby numer 7 :)
    miłego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu, Olu - ja również uwielbiam norweskie wzorki :). Ostatnio zaczęły mi się podobać też futrzane śniegowce. Takie buty nosiła Shelly z "Przystanku Alaska", pamiętacie? :) Torba jest świetna, ale raczej sezonowa :)

    Dziękuję za Wasze komentarze. Miło było je przeczytać. Pozdrawiam serdecznie!

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  4. ahhhh mnie też te buty Shelly męczą od kilku sezonów :) bo ja przystanek od zawsze kochałam!

    a dziś po przeczytaniu Twojego posta musiałam ubrać moje wzorzyste gacie, w których mam grube nogi jak twierdzi moja babcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o cieszę się,że tym postem mi przypomniałaś o mojej spódniczce w norweskie wzory, chyba muszę ją wykopać z dna szafy....

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu dziękuję Ci pięknie za cieplutki komentarz na moim blogu. Z ust takiej osoby ma on dla mnie podwójne znaczenie :-). Zapewne odwiedzając mojego bloga zauważyłaś ze tez u mnie jest epidemia na norweskie wzory, ale ciut w innej postaci niż ubrania. Rozkoszują się w nim moje poduchy. Jeszcze raz bardzo dziękuję, ze wpadłaś i pozytywnie oceniłaś to co robię.

    OdpowiedzUsuń