wtorek, 18 października 2011

APARTAMENT W NORWEGII

Dzisiaj zaglądamy do mieszkania Norwegów Hilde Kåfjord i Mortena Nyheim Larsena. Na ich 75 m2 zmieścił się aneks kuchenny z salonem, dwa pokoje, łazienka i przedpokój. Całość zaaranżowana jest tak, aby zatrzymać we wnętrzu jak najwięcej światła. Brak jakichkolwiek przesłon w oknach, a podłoga została pokryta białą farbą do malowania statków.

Zwróćcie uwagę z czego zrobiony jest stół. Blat to drewniane drzwi odziedziczone po dziadku, które właściciele przykryli taflą szkła. Daje to bardzo oryginalny efekt i czyni wnętrze indywidualnym.

W całym mieszkaniu zastosowano podsufitowe listwy sztukateryjne. A na suficie w miejscach, gdzie wiszą lampy przymocowano plafony ze sztukaterii. Wnętrze utrzymane jest w stonowanych barwach. Właściciele zapytani o to, czy nie brakuje im kolorów, odpowiadają, że zawsze mogą wybrać się do przedszkola :)


Po prawej stronie: na podłodze stoi dziecięcy retro jeździk. Więcej zdjęć jeździków i aut na pedały znajdziesz w moim wcześniejszym poście MINI TURBO.

Po prawej: przy stole białe krzesła Vitra i mój ulubiony toster firmy Dualit.

 Po prawej: blat stołu wykonany z drewnianych drzwi odziedziczonych po dziadku. Brawo za pomysł!

Zdjęcia: Klikk

10 komentarzy:

  1. co do przedszkola to fakt- zawsze miłam zawroty głowy po wyjściu z niego:) od kolorów i dziciorów, że tak powiem :))

    lubie oglądać te skandynawskie mieszkania i domy, które pokazujesz, a potem odwracam wzrok i zderzam się z rzeczywistością.

    Stół z drzwi po dziadku jest fantastyczny. Namawiam waśnie Mężczyznę na wykonanie podobnego, może nie ze starych drzwi, ale mamy na stanie bardzo ładny blat ze starego drewna. Tylko najpierw chętnego na mebla musze znaleźć i działać będę z rozkoszą:)

    i zawsze miałam słaośc do imienia Morten, ahhhh jak too brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne wnętrze
    Pozdrawiam serdecznie)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola, na przykład Morten Harket z A-ha ;). A właśnie! Zapomniałam o tym norweskim zespole, podczas pisania posta o latach 80-tych. Mieli świetny teledysk do piosenki"Take on me", w którym chłopak wychodził z komiksu do rzeczywistości :). Kojarzysz go?

    Chyba się starzeję, bo zaczynam często wspominać przeszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Kasiu, podziwiam w tym mieszkaniu wlasnie swiatlo, u nas brakuje mi swiatla dziennego w lazience i po czesci w salonie, jest 1 okno za malo jak na moj gust, a naj naj to by byly jeszcze 2! :-) uwielbiam swiatlo dzienne! Stol jest swietny, wnetrze tez ale mi wlasnie ciut ciut brakuje kolorku np. czerwonego mojego ulubionego albo jakich retro niebieskich :-) ale to moje subiektywne zdanie! Jest pieknie!

    Pozdrawiam cieplutko:-))
    Syl

    OdpowiedzUsuń
  5. Syl, widziałam u Ciebie ten ładny retro blue :) A ja ostatnio widuję kuchnie... różowe. Może napiszę coś o tym wkrótce. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. jaaaak ja sie w nim kochałam i w kawałku też ( z kumplem ostatnio wywiałam ostatnio przy tej piosence i młodzież patrzyła na nas z pogardą hehehe ) :)

    teledysk musiałam sobie przeguglować, bo nie pamiętałam. A tam zaraz starzeje, ja tam wolę te "starsze klimaty" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też sobie wyguglowałam teledysk, żeby sobie przypomnieć ;) Na początku jest wyścig motorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też doskonale pamiętam ten teledysk ale ja gustowałam w Duran Duran, Depeche Mode( w tych to do tej pory) i The Cure, no i jeszcze w paru innych zespołach ... :))))
    Ale wiem, wiem, tu mowa o Skandynawii ;)))
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Iwoja, w takim razie witamy w naszym gronie "depeszówę" :). Kochana, nie przejmuj się, że to nie skandynawski zespół. Ja tu stale wtrącam jakieś poboczne tematy, mimo, że założyłam, że blog będzie o wnętrzarstwie i DOBRYCH PROJEKTACH ;)

    A ja potem słuchałam jeszcze grunge no i klasyków rocka, klimaty Woodstock, dzwony i spotkania pod molem sopockim... Stare dzieje :)

    Wiem jedno, że im jestem starsza, tym coraz bardziej tolerancyjna muzycznie ;). Na naszej półce z płytami znajdziesz obok siebie na przykład Możdzera, Caroline af Uglas i Rage Against the Machine, czyli totalny mix ;)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie przesadzajcie z tą starością Babki!!!!:-
    )

    OdpowiedzUsuń